Hobbit: Pustkowie Smauga

The Hobbit: The Desolation of Smaug
2013
7,6 329 tys. ocen
7,6 10 1 328989
6,4 51 krytyków
Hobbit: Pustkowie Smauga
powrót do forum filmu Hobbit: Pustkowie Smauga

Dziś trzecia projekcja (a w zasadzie druga, bo za pierwszym razem film oglądałem w półmroku
ze względu na uszkodzony sprzęt w kinie).

W zasadzie na teraz przeszkadza mi tylko scena z Legolasem na rzece i ogólnie sceny walki (za
wyjątkiem walki Legolasa z Bolgiem, która widać inspirowana była walką Aragorna z Lurtzem).
Końcówka w Górze - całkiem ok, jak już ogarnąłem całość - do zaakceptowania, choć widać
tendencję Jacksona do przesady i rozmachu (choć to akurat widać już było w LOTR i w innych
jego filmach).

Co więcej, wątek pseudo-romansu (bo przecież trudno mówić o klasycznym romansie w tym
filmie), który budzi tyle kontrowersji uważam przedstawiony jest zgrabnie a ma jedną
niezaprzeczalną zaletę: daje chwilę wytchnienia między jedną dynamiczną sceną a drugą a
sama postać Tauriel jest powiewem świeżości - jestem bowiem zdania, że przy najmniej jedna
kobieta w filmie powinna jednak być :)

Ogólnie liczba znakomitych scen jest bardzo duża, co sprawia, że film dzisiaj oglądało mi się
wspaniale i uważam, że jakkolwiek film zachowuje inną stylistykę i konwencję, to jakościowo jest
bardzo bliski jakości LOTRa.

Po pierwsze, uwielbiam sceny z Bree oraz całą sekwencję z Lake Town. To drugie jest świetnie
zrobione, mroczne, dekadenckie, przesiąknięte pesymizmem i zgnilizną moralną, spokojnie
pasowałoby jako scenografia i miejsce akcji do LOTRa. Do tego, mamy tu świetnie zrobioną
postać Barda.

Mirkwood - lepiej niż się spodziewałem, zwłaszcza sceny z halucynacjami robią świetne
wrażenie.

Wszystkie sceny z Bilbo i pierścieniem - dodają dramaturgii i przypominają ten sam proces przez
który przechodził Frodo - brawo dla PJa za te sceny.

Sceny z Gandalfem w High Fells i w Dol Guldur - znowu klimat LOTRa, a scena konfrontacji z
Sauronem oraz widok armii maszerującej na wojnę robi świetne wrażenie. Znowu, sceny, które
klimatem pasowałyby do LOTRa.

Bardzo mi się podobały wszystkie sceny z Thranduilem. Bardzo fajnie wykreowana i zagrana
postać. Niejednoznaczna, budząca kontrowersję. Lee, charakteryzatorzy i scenarzyści zrobili
dobrą robotę. Wszelkie sceny z Thranduilem dodają bowiem filmowi głębi, Thranduil wypowiada
klika razy naprawdę ciekawe kwestie.

No i sceny ze Smokiem. Smok cieszy oko, a same rozmowy prawie tak dobre jak zagadki Bilba i
Golluma.

Na koniec kilka słów o muzyce. Słucham jej od tygodnia (mam płytę) i uważam ją za znakomitą
ścieżkę. Jakość orkiestracji świetna. Oczywiście, w wielu miejscach jej rolą jest głównie
budowania tła i klimatu, ale jest sporo znakomitych motywów. Problem w tym, że często ich nie
słychać w filmie (stąd wrażenie, że jest nieciekawa). Dziś specjalnie zwróciłem na to uwagę.
Jeden z moich ulubionych fragmentów czyli kolejna wersja głównego motywu dla Smauga leci
wtedy, kiedy Smaug rozmawia z Bilbo i kiedy człowiek zwraca uwagę na dialog a nie na muzykę,
która nota bene leci w tle cicho. Kiedy jednak słucham jej z płyty - to szczęka w dół. Pytanie czy źle
jest muzyka zgrana z filmem? Nie mnie to oceniać, nie jestem w tej dziedzinie ekspertem.

Reasumując, nie podobają mi się sceny walki - przesadzone. Znacząca większość scen jednak
na wysokim poziomie.

ocenił(a) film na 8
zentaur

Też tak uważam:)
Thranduil to nawet nie elf, to zjawisko, trudne do opisania.....:)

ocenił(a) film na 10
Baronek7

I, zaraz.. Jakie halucynacje w MP?O_O

ocenił(a) film na 9
Annqa

A choćby jak Bilbo widział swojego klona :P

Annqa

Jak się zgubili i wpadli na pająki ;)

ocenił(a) film na 9
Baronek7

zgadzam się :)

ocenił(a) film na 7
Baronek7

Trafiłaś w samo sedno:)
A jak zagrał to ujawnienie blizny, to cierpienie z jakim wtedy wymawia słowa, ta mina.... Thranduil hipnotyzuje jak mało który bohater, oj tak.

Baronek7

Dokładnie, świetnie napisane. Hipnotyczna postać.

zentaur

Również jestem po drugim seansie i oglądało mi się trochę lepiej niż za pierwszym razem, ale niestety taczka Thorina, Taurielo-Arwena i głupota Smauga wciąż obniżają ocenę o jedną gwiazdkę w stosunku do części pierwszej :P

ocenił(a) film na 10
zentaur

1. No nie no, Leggy skaczący po głowach orków to bezcenne, jak jego ojciec uśmiechnięty!
2. Taak, walka z Bolgiem może i była fajna, ale spojrzenie na krew, jakby była drugim mithrilem.. E-e.

ocenił(a) film na 9
Annqa

Popieram:D

ocenił(a) film na 9
Annqa

A ja uważam, że numer z krwią był boski, jakby Jackson świetnie zdawał sobie sprawę jak przepakowanego bohatera stworzyli z tego Legolasa. Nasz elf zapewne sam był przekonany o swojej doskonałości, a tu oberwał od jakiegoś plugawego orka! Ta scena przecudownie pokazała jak bardzo ucierpiała jego duma i miłość własna. Jego mina mówiła wszystko :D

zentaur

Właśnie muzyka w ogóle nie robi na mnie wrażenia.Z pierwszej części podobała mi się jedynie piosenka z napisów końcowych, a z drugiej utwór "Feast of Starlight". Zobaczymy jak będzie z trzecią częścią.
Smok jest na pewno jednym z jaśniejszych punktów filmu.Bardzo dobry voice acting oraz motion capture.Jednak powiem kolokwialnie, że tyłka mi nie urwał.Bardziej podobał mi się Balrog z LOTR'a.Początek spotkania Bilba i smoka na prawdę bardzo fajny, aczkolwiek później robi się trochę nużący.Natomiast akcja smok kontra krasnoludy jest na prawdę mało emocjonująca według mnie.
Thranduil został na prawdę dobrze zagrany.Bił z niego majestat i moc.Bardzo podobało mi się całe jego królestwo.Wydaje mi się, że nawet bardziej niż Lothlorien, jeśli mielibyśmy porównywać królestwa elfów.
Co do scen z Gandalfem w Dol Guldur to właśnie nie przypadły mi za bardzo do gustu.Klimatycznie, faktycznie utrzymane w stylu LOTR'a, jednak mało ciekawe, tak samo jak już sam pojedynek Saurona z Gandalfem.Z tego wszystkiego podobało mi się jedynie ujęcie maszerującej armii.
Co tu dużo pisać, sceny z Bilbem i pierścieniem należą do jednych z najlepszych z całego filmu.Tak samo jak całe Mirkwood.Świetny klimat, szkoda tylko, że takie krótkie.
Sceny z Bree bez szału, natomiast Laketown zostało zrobione kapitalnie.Mroczne i brudne.Postać Barda zagrana bardzo fajnie.
Romans Tauriel i Killi'ego na prawdę żenujący.Pierwszy raz zdarzyło mi się abym w kinie oglądając film odwracał wzrok.Scena w celi u Thranduila była w porządku.Nie było tam żadnego wyznawania miłości etc.Fajna rozmowa elfa z krasnoludem i tyle.Jeszcze podczas tej sceny leciał mój ulubiony utwór z filmu.Natomiast akcja w Laketown tragiczna.Kiedy jeszcze zobaczyłem to światło otaczające Tauriel to po prostu opadły mi ręce.

Filmowi dałem 7, ale wydaje mi się że po kolejnych seansach obniżę ocenę.Oczywiście to tylko moja własna opinia.

karol9_16

Rozumiem, że słuchałeś muzyki poza filmem? Bo mi bardzo się podoba kiedy słucham z płyty, a w filmie faktycznie trochę ginie.

zentaur

Słuchałem w necie.Soundtrack z LOTR'a kapitalny.Hobbit na razie nic ciekawego nie zaprezentował według mnie.

ocenił(a) film na 9
karol9_16

Feast of starlight i beyond the forest są przepiękne, tylko trzeba się wsłichać. Momentami nawet Króla Lwa mi przypominają.

ocenił(a) film na 10
karol9_16

Jak to Hobbit muzyką nic nie zaprezentował? Przypomnij sobie "Warg Scouts", "Roast Mutton", "Over Hill", Smaug theme i "The Forest River". To rewelacyjne utwory!

BowB

Jeżeli tobie się podobały to ok.Jednak na mnie wrażenia nie zrobiły.

BowB

I w Pustkowiu są też znakomite motywy: wpadający w ucho motyw Lake Town (Thrice Welcome), pełen emocji Wilderland, piękny Feast of Starlight (nawiązujący do motywu Arwen w LOTR), pełen adrenaliny the Forest River no i fenomenalny motyw do Smauga (A Liar and a Thief, Hunters etc, z użyciem wschodnich instrumentów). Plus fajna piosenka końcowa.

Tyle, że tego niewiele słychać podczas seansu. Muzyka do I części również znakomita, z naprawdę dobrym motywem przewodnim (Over the Hill).

Dla mnie muzyka Shore'a ma to do siebie, że nie schodzi poniżej pewnego poziomu. I tak naprawdę wszystko jest kwestią gustu, którą konkretnie płytę lubimy najbardziej.

zentaur

Może i sceny walki przesadzone, ale jednak ten rozmach ogląda się przyjemnie:D

ocenił(a) film na 10
pikar

Dokładnie :)

zentaur

Świetna wypowiedź:) Konkretna bez krętactwa:) I zgadzam się z muzyka. W filmie może być nieco zakłócona przez efekty, ale słuchając jej na płycie mam wrażenie, ze muzyka ze Śródziemia zawsze będzie rewelacyjna i zawsze będzie coś oryginalnego:)

ocenił(a) film na 7
zentaur

Który to był Lurtz? Mi tam wszystko podoba się w tym filmie oprócz romansu.

pliseq

Pliseq, wpisz Lurtz w google obrazy, pojawi Ci się dużo zdjęć. To postać, z którą walczył Aragorn w Drużynie.

ocenił(a) film na 7
zentaur

Tak myślałem, że o tego chodziło. Nie znoszę dziada za zabicie Boromira. Chociaż świetna kreacja.

ocenił(a) film na 8
zentaur

zgadzam sie prawie ze wszystkim, ale zachwyty nad sciezka dzwiekowa? Howard Shore chyba niespecjalnie mial czas na prace nad Hobbitem, w jedynce powtarza znane z lotra motywy, a w dwojce ciezko o jakies nowe "hity", gdzie te spektakularne fragmenty chociazby z takich utworow jak "The Caverns Of Isengard", "Khazad Dûm", " Forth Eorlingas", "The Last March Of The Ents", "The Lighting Of The Beacons", czy "The Siege Of Gondor"...

zentaur

Ja też jestem po 3 razach i nie mogę przestać zachwycać się nad tym filmem :) Chociaz akurat przesadzone walki mi sie bardzo podobaja bo ja bardzo lubie przesadę w takich filmach. nawet jesli jest baaardzo nierzeczywista. A do muzyki tez przekonuje sie po wielokrotnym jej wysłuchaniu. Jest kilka kawałków jak np. Feast of Starlight, motyw Tauriel czy ten kransoludzki grany pod koniec Girion Lord of Dale, które zapadają głęboko w pamięć.

katie_17

Muzyka do Pustkowia należy do tych płyt/nagrań, które zyskują z czasem. A do takich płyt wraca się najczęściej na przestrzeni lat.

Dziś film baardzo mi się podobał. Uderzyły mnie dodatkowo dwie rzeczy:

1) naprawdę świetny klimat
2) świetne tempo i montaż - w ani jednym momencie nie miałem wrażenia, że dana scena jest za długa, lub za krótka. Po jedynce PJ odrobił lekcję i film jest naprawdę dobrze zmontowany (podobały mi się długie sceny w Shire w pierwszej części, ale generalnie film nie miał tej płynności, którą ma Hobbit 2).

zentaur

Mi za pierwszym razem pierwsza połowa filmu wydawała sie za szybka ale juz po trzecim razie idzie się przyzwyczaić do tego tempa. Chociaż wciąz uważam że powinno być więcej Beorna, Mrocznej Puszczy i Thranduila, a zwłaszcza tego 2 i 3. No ale przed nami jeszcze EE więc pewnie to uzupełnią. Tak jak Aredhel liczyłam też na obszerniejsze pokazanie relacji Thrandiego z Legolasem ale tego więcej może być w 3. I Thorin rządzi :D Idealny krasnoludzki król po mega traumatycznych przejściach. Normalnie myślałam, że zepchnie tego hobbita jak ten mu zaraz nie odda arcyklejnotu. Nie mogę sie doczekać żeby zobaczyć jak mu totalnie odbije w 3 :)

ocenił(a) film na 10
katie_17

Nie wiem, mi pierwsza część filmu pasowała. W sam raz była. Jak by było dłużej, to narzekali by że są za długie i się wlecze :P Nie dogodzisz. Beorna, Puszczy i Leśnego Królestwa będzie więcej w EE. Widać, nie były to wątki ważne dla głównej fabuły. Toma Bombadila i Starego Lasu w ogóle nie było w Drużynie Pierścienia. I co? Ktoś rwie włosy z głowy z tego powodu?

Ja już dwa i pół raza oglądałam, na razie. I też zyskuje po każdym kolejnym obejrzeniu. A scenki Kiliego I Tauriel są urocze, takie wytchnienie od tego natłoku akcji. Dobry jest Bombur w tej części, ma zajebiste momenty xD jak podarł jak ich Beorn gonił, normalnie 5 bieg jakiś wrzucił xD Hehehehehe!!!