Kurde, widzę że Legolas "poznał" Gimlego troszkę wcześniej niż w czasie narady u Elronda w Drużynie Pierścienia :)
nazwał go goblińskim mutantem. Ale ta scena im się udała. I ta mina Legolasa potem i brew hahaha
Yy, ale czemu akurat jak małpka? Przecież Gimli nie jest wcale aż taki brzydki;P
Chodzi mi głównie o ilość owłosienia :3
Ejj, zawsze można na morph sprawdzić jak by ich dziecko wyglądało..
Aaa, jeśli o to chodzi to fakt;)
Hahah, bo padnę, to jakaś strona gdzie się kładzie 2 foty i wychodzi trzecia a na niej potencjalny potomek?;)
O, trafiłam:)
Trzeba by znaleźć godne foty naszej parki, hihi.
Czy Gimli ma jakieś sweet focie? Może dziecko będzie wtedy mniej włochate, co mówisz?;P
http://images2.fanpop.com/image/photos/11300000/Gimli-gimli-11308950-744-524.jpg
http://images2.fanpop.com/image/photos/11300000/Gimli-gimli-11308912-1024-768.jp g
Hm?
haha
czasem mi się przypomni o Legolasie jak pisałas, że zniewieściały, plastikowy i to podsumowanie- wolę Legusia i się śmieje:D
To jest Gloin, ojciec Gimlego. Czytać by się zdało trochę, nie wymagam książki, ale chociaż obsadę.
a co to nie mógł miec rysunku? co w tym takiego? w ogóle co to ma mieć wspólnego z realistycznością?
Scena była genialna ! A mina Legolasa to mistrzostwo. To jeden z wielu takich smaczków i pomostów fabularnych do LOTR'a :)
Było to z pewnością o wiele bardziej subtelne niż spotkanie Gandalfa i Saurona ;)
zgadzam się :D uwielbiam Jacksona za to!!! tym bardziej irytują mnie tutaj ci wszyscy narzekający na długość filmu i zapychanie go niepotrzebnymi wątkami ;/ obecnie czekam na wersję rozszerzoną :D (jedynka miała świetne sceny dodatkowe, w szczególności z Rivendell - fontanna ;) - najwyraźniej Peter upodobał sobie relacje elicko-krasnoludzkie :D)