Z poprzedniej części wyszedłem zachwycony a z tej zwyczajnie znudzony. Nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Straszne dłużyzny. Liczyłem, że sceny z obudzonych smokiem dodadzą uroku temu filmowi, ale niestety według mnie to najsłabszy wątek. Mamy przyjemność posłuchać "pseudo filozoficznych" wywodów smoka na poziomie gimnazjalnym. Porównując z 3 częściami Władcy pierścienia i z 1 częścią Hobbita to ten film jest stanowczo najsłabszy.
Oczywiście Hobbita cz.2 można obejrzeć , ale jeśli ktoś sobie daruje to nie ma co żałować.
Skoro wywody smoka są dla ciebie dziecinne to czego oczekiwałeś po filmowej adaptacji bajki dla dzieci?
gdyby zekranizowali książkę w 100% zgodności to dopiero byś narzekał ;)
Szczerze?, " Hobbit " bardziej mi się podoba niż na prawdę słaby " Powrót Króla ", który nie słusznie zgarnął 12 Oscarów za całokształt
zmiany w WP bardzo mnie drażniły, zmiany w " Hobbicie " zupełnie nie, gdyż skoro Jackson już zmienił WP to i " Hobbita " trzeba dopasować do filmowej trylogii.
Problem z "Hobbitem" nie wynika ze zmian tego, co było w książce - ja na przykład książki nie czytałam, fantastykę lubię i pierwsza część mi się podobała, ale druga wieje dla mnie nudą i jest po prostu przeciętna. Historia się dłuży, mało głównego bohatera, który w pewnym momencie właściwie znika i przestaje się czymkolwiek wyróżniać, brak jakiegokolwiek przywiązania w grupie, ukazania relacji między postaciami, na co w pierwszej części znalazł się czas - tutaj nie. Poza tym - absurdy i jeszcze raz absurdy. Smok z super węchem, który nagle nie potrafi wyczuć krasnoludów mając ich pod własnym nosem (a raczej dosłownie brzuchem), super plan krasnoludów, które oczywiście wiedzą gdzie jest kuźnia i od razu wiedzą, że wszystko zadziała jak trzeba, mało tego, od razu wiedzą co robić i jak, chociaż Thorin rzucił właściwie hasło w stylu: "Biegnijmy do kuźni!". I właściwie przypomni mi ktoś po co był im Bilbo, skoro cała grupka wbija do smoka tak czy inaczej? ;) Poza tym w filmie brakuje napięcia. Brakuje tej nutki niepewności, tej obawy, że zaraz któremuś bohaterowi może coś się stać.
Zgadzam się w 100% ze wszystkimi twoimi uwagami, film zdecydowanie najsłabszy z całej serii, i do tego kończy się w środku akcji, tj. potyczki ze smokiem. Aż strach pomyśleć, co będzie 3 części, skoro poziom idzie w dół.
Dalej nie kumasz. Nikt tu się nie rzuca ze film wpasowany jest w normy WP. Ludzie rzucaja sie o inne rzeczy ktore sa marne. Np Bilbo - jest go za malo, w ogole wg niektorych nie ma hobbita w hobbicie
Wiesz i bajkę dla dzieci można zrobić na dobrym poziomie. Tutaj tego zabrakło. Już lepsze teksty są n.p. w Epoce lodowcowej