Hobbit: Pustkowie Smauga

The Hobbit: The Desolation of Smaug
2013
7,6 329 tys. ocen
7,6 10 1 328989
6,4 51 krytyków
Hobbit: Pustkowie Smauga
powrót do forum filmu Hobbit: Pustkowie Smauga

Niby fajnie, niby widowiskowo, dużo się działo, ale jakiś niedosyt mam.
Zdecydowanie lepiej niż pierwsza część, ale ja wciąż obstaję za tym, że zrobienie z krótkiej bajki dla dzieci trzech filmów to jest głupota. Zdecydowanie bym powycinała większość wątków jakie nam zaprezentowali. Przede wszystkim bym wywaliła cały wątek Tauriel, która nie tylko była tam nijaka, ale i zupełnie niepotrzebna dla fabuły. A wątek miłosny z Kilim i Legolas jako ten trzeci? Pomyślałam sobie WTF?! Niestety, to nie trafione.
Podobało mi się jednak, że pokazali nam odbudowywanie Mordoru i powrót Saurona, to zdecydowanie na plus.
Smaug był przerażający, w tych scenach naprawdę siedziałam wryta w fotel i spocona ze strachu. Smok udał im się naprawdę nieźle! Tu czapki z głów.
Jeszcze co mi się rzucało w oczy to widoczne efekty komputerowe. W niektórych miejscach biło po oczach.
No i cameo Petera Jacksona, od razu rzucił mi się w oczy ;)

Ogólnie większość czasu się nudziłam, zerkałam na zegarek ile do końca jeszcze, ale daję 9/10 za miłość do Tolkiena i Petera Jacksona.

ocenił(a) film na 10
tess_harding_2

Naprawdę wolałabyś aby Hobbit został nakręcony przez Jacksona w stylu krótkiej bajki dla dzieci? :D

Qba25

Nie. Oczywiście, że nie. Ale dwa filmy byłyby wystarczające. Jakby usunąć z pierwszej części niekończące się wędrówki bez akcji a z tej wątek elficko-kransnoludzkiej miłości to by wystarczyło na dwa wspaniałe filmy.

ocenił(a) film na 8
tess_harding_2

Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że książkowy " Hobbit " to przede wszystkim owe " niekończące się wędrówki bez akcji "? ;)
gdyby umieścić książkowy materiał w jednym lub w dwóch filmach to właśnie owych wędrówek byłoby najwięcej ( właśnie czytam Hobbita aby przypomnieć sobie książkę przed seansem drugiej części /.

Qba25

Zwłaszcza, że LOTR było nieziemsko długie i dostało po jednym filmie na każdą część. Jestem pewna, że w tych czasach dostałoby przynajmniej 4.

ocenił(a) film na 10
tess_harding_2

Wydaje mi się, że 3 częściowy Hobbit jako prequel Władcy Pierścieni (mam na myśli 3 części jako całość) z założenia nie jest głupim pomysłem... :D Zresztą jak na razie jestem usatysfakcjonowany - pierwsza część mi się nie dłużyła i z żalem wychodziłem z kina, że to już koniec, więc zapewne 2 część spodoba mi się jeszcze bardziej :D no ale ja jestem zatwardziałym wielbicielem Tolkiena i Jacksona więc to pewnie dlatego ;)

Ogólnie w mojej opinii Jackson zrobił coś niebywałego. Zwykłą bajeczkę dla dzieci rozbudował w taki sposób i nadał jej takiego tonu, że z każdą kolejną częścią klimatem zbliża się do Władcy Pierścieni. Efekt końcowy będzie taki, że oba te filmy stworzą niejako całość: będziemy mogli śledzić tą historię od niepozornych początków pierwszej części hobbita po epicką ostateczną rozgrywkę między siłami dobra i zła w Powrocie Króla. Mi się to jak najbardziej podoba :D

Qba25

Ja jestem fanką Tolkiena i to co zrobił Jackson z LOTR to jest dla mnie coś wspaniałego. Jestem zwykle krytyczna w stosunku do adaptacji, ale LOTRa oglądam raz w miesiącu, robię sobie maraton weekendowy i oglądam i kocham nad życie.
Hobbit nigdy nie był moją ulubioną pozycją, gdyż jest to takie za bardzo bajkowe. Podobało mi się, ale nie tak bardzo jak LOTR, którego czytałam nieskończoną ilość razy.

Ja nie mówię, że to co Jackson zrobił z Hobbitem jest złe. Bardzo mi się podoba, że potrafił to tak rozbudować tu go podziwiam. Jednak wciąż obstaję, że trzy filmy to za dużo.
Ile ludzi tyle opinii, więc oczywiście ja nikomu swojej nie narzucam. Pierwszy film mnie głównie zanudził, za dużo łażenia, chociaż miło było popatrzeć na te piękne widoki Nowej Zelandii. Druga część była lepsza, zdecydowanie, więcej się działo, ale naprawdę cała ta akcja miłosna elfa i krasnoluda - nie. Po prostu jestem na nie i jak tylko usłyszałam, że to planują zrobić to po prostu byłam na nie, a zobaczenie tego na własne oczy mnie tylko utwierdziło w tym, że miałam rację.

Oczywiście, że Hobbit to prequel do LOTRa, tu nie ma wątpliwości, wciąż ten świat pokazany taki bez strachu i obaw, ale jednak juz coś się zaczyna dziać powoli. To jest jeszcze takie baśniowe, a w LOTR już ta cała otoczka była mroczniejsza i bardziej przygnębiająca.
Ale trzeba sobie postawić sprawę jasno, że jakby Hobbit powstał pierwszy to z pewnością nie dostałby trzech filmów. Nie dostałby nawet dwóch. Książka jest cieniutka i po prostu na jeden raz. Z kolei wiadomo ile batalii przeszedł Jackson by zrobić LOTRa i zrobić go tak jak chciał. Obecnie na fali popularności LOTRa mamy Hobbita, którego to właśnie wytwórnia postanowiła wydać jako trzy części. Peter Jackson chciał oryginalnie tylko dwie. Z dwoma się zgodzę. Trzy... eh
Liczę, że jednak w trzeciej części, która będzie już mroczniejsza, pokażą kawał dobrej roboty.

ocenił(a) film na 10
tess_harding_2

Oczywiście ja nie narzucam Ci swojego zdania i w pełni szanuję Twój punkt widzenia ;) Twój krytycyzm wynika zapewne z tego, że hobbit jako książka nie przypadła Ci do gustu. W moim przypadku było inaczej. Cała fascynacja Tolkienem zaczęła się właśnie od hobbita. Pamiętam jak w 6 klasie podstawówki mieliśmy go mieć jako lekturę szkolną i nawet go sobie wypożyczyłem, ale nauczycielka od polskiego stwierdziła że zamiast hobbita omówimy coś innego, bo nigdy nie czytała nic Tolkiena i ta książka osobiście nie przypadła jej do gustu. Ja natomiast mimo wszystko ją przeczytałem i to była miłość od pierwszego wejrzenia :D wtedy to była dla mnie najlepsza książka, najlepsza z całej podstawówki. Potem było gimnazjum - byłem w pierwszej klasie jak akurat zbliżała się premiera Drużyny Pierścienia. Książkę przeczytałem przed obejrzeniem filmu - oczywiście byłem zachwycony i z niecierpliwością czekałem na seans. Potem pochłonąłem Dwie Wieże i Powrót Króla i każde kolejne święta były naprawdę magiczne ze względu na filmowe premiery kolejnych części. Potem jak Powrót Króla zakończył całą trylogię to z żalu wiele razy wracałem do literackiej wersji zarówno hobbita jak i Władcy Pierścieni. Przyznam się, że sam nieporadnie próbowałem coś napisać :D Nawet mam te teksty nadal i dzisiaj wzbudzają mój sentymentalny uśmiech. Dzisiaj jestem już dorosłym facetem a mimo to ponowne ujrzenie Gandalfa (czy Legolasa, Galadrieli, Sarumana - mimo że w książce ich nie było) na srebrnym ekranie w zupełnie nowej przygodzie jest niesamowite. I te premiery rok po roku w czasie Świat Bożego narodzenia sprawiają że mam wrażenie jakbym cofnął się w czasie :D

Co do tego że gdyby hobbit powstał pierwszy byłby krótszy to się zgadzam. Zresztą sam Jackson mówił, że cieszy się że zrobił najpierw Władce Pierścieni a nie Hobbita. Co do podziału na 3 części to w jakimś wywiadzie Jackson powiedział, że to on zdecydował o podziale na 3 części bo stwierdził że mają tyle materiału który chcieliby pokazać publiczności, że nie zmieszczą się w 2 częściach. Pozdrawiam serdecznie ;)

użytkownik usunięty
Qba25

W pełni się z tobą zgadzam XD