Minusy:
- Efekty specjalne. Niestety nie pozbędę się tego nawyku- automatycznie porównuję z LOTR. W Hobbicie wypadają słabo. Większość wygląda dosyć sztucznie, wszystko komputerowo. W lotrze było wszystko o wiele bardziej naturalne i przyjemniejsze dla oka. Beorn i te stworzenia na których jeżdżą Orkowie (Wargowie?) szczególnie wbijają się w oczy jako twór komputera.
-Wątek miłosny krasnoluda i elfki. Któż to wymyślił? Pomińmy już to, że Killi wcale krasnoluda nie przypomina, ani z wyglądu ani z charakteru. Tauriel okropnie wypadła. Mogli z niej zrobić taką wojowniczkę, a zrobili... no cóż sami wiecie. A to uzdrowienie Killi'ego i jego "wzruszająca" przemowa? Żenada po prostu :(
-Za mało Mrocznej Puszczy i Beorna. Ledwie o tym wspomnieli. W zamian za wyżej wymieniony żenujący wątek? Np. walka z pająkami trochę za krótka, pominęli wątek, że nie można było pić albo dotykać wody z rzeki, a jeden z krasnoludów do niej wpadł. Nie pamiętam dokładnie, bo książkę czytałam dość dawno. "Przelecieli" przez te dwa wątki, a szkoda, bo nawet fajnie im wyszły. Na przykład to takie szaleństwo, świetne. I jeszcze z Mrocznej Puszczy wstrząsnęło mnie to jak Bilbo zabił te mało stworzonko za Pierścień. I to jak zdał sobie sprawę co właśnie zrobił. Bardzo dobrze, tylko za mało :(
Poczepiałam się, to teraz daję plusy, bo za coś tą dziewiątkę postawiłam :D
+ Smok, smok , smok, smok. Ten głos. Ten efekt. Ah. Genialne. Nie ma w języku elfów, entów i ludzi takiego słowa... itd. ;p Wprawdzie jak krasnoludy wpadły do Samotnej Góry, to zaczął zachowywać się trochę głupio, ale mi to nie przeszkadza, tak jak niektórym tutaj. Tłumaczę sobie tym, że się wkurzył, bo go obudzili, a w dodatku kto! W końcu on nienawidził krasnoludów, był wściekły. No i musieli pokazać jakoś odwagę, majestat i honor Thorina, co całkiem nieźle im wyszło. A złoty Smaug jest zajebisty ^^
+muzyka
http://www.youtube.com/watch?v=XxHVjcjetLw
DAN DAN DAN DAN
Mam ciarki jak tego słucham. Epic.
+Podoba mi się wątek Gandalfa, bo było go mało w książce, a tu rozwinięte zostały te ważne "sprawy". Szczególnie podoba mi się walka z Sauronem i "oko". Ogień, Sauron, oko, ogień, Sauron, oko itd. Jak dla mnie genialne. Mroczne a zarazem potężne. Nieraz w Hobbicie wspominają też o świetle jak o swoistej magii, co daje bardzo przyjemny klimat.
+No i zakończenie. Zabiły mnie te napisy w środku filmu. Kompletnie się nie spodziewałam. Czekałam na jeszcze co najmniej godzinkę. Wciągająca i bardzo przyjemna (jeśli nie brać pod uwagę wątku Tauriel ;)) rozrywka.
Oglądałam dzisiaj w kinie, napisy 2D. Na pewno lepiej niż Niesamowita podróż, ale nadal gorzej niż lotr. Chociaż próbuję oduczyć się go porównywać, bo mimo iż dzieła tych samych autorów, to zupełnie inne. Chciałabym żeby Jackson zrobił Silmarillion, bo wydaje mi się, że mogłoby to być coś na miarę Władcy.
Ogólnie jestem zadowolona, polecam, warto i w ogóle :)
+ epilog, taki wstęp do całej trylogii czyli rozmowa Gandalfa z Thorinem. Ciekawi mnie jaki epilog będzie w trzeciej części. Może będzie pokazane jak Thorin kompanie zbierał.
Macie,juz ktoś nagrał recenzje najnowszego Hottita.Swoją drogą dla mnie super koleś mówi:)
http://www.youtube.com/watch?v=NvwVMha57K8
Recenzja nie wiadomo kogo? Nie, dzięki, ja sam sobie recenzuje a nie słucham jakiś biadoleń :)