No i Pan Jackson podkręcił akcję. Dzieje się, oj dzieje - do tego stopnia, że może to być potraktowane jako zarzut [wątpliwości budzą również wątki nawiązujące do Władcy Pierścieni]. Plusy: brak przestojów, płynnie wpadamy wraz z bohaterami z jednej przygody w drugą. Przygody zresztą genialne, dynamiczne, ekscytujące [scena z beczkami to majstersztyk]. Mnie [jak zwykle] wzruszył wątek miłosny [no ale Evangeline Lilly zrobiła swoje]. Nie polecam jednak 3D, natłok akcji w tej kombinacji jest mało klarowany. Końcówka odbiera mowę. Czekamy, znów czekamy rok ;-)