Co by tu dużo mówić. Wprowadzono wiele zmian, np. Kili dostał strzałą i część kompanii krasnoludów została w tym
miasteczku na rzece, zamiast iść razem do Samotnej Góry. Elfy w książce nie napotkały tak po prostu krasnoludów i
nie ratowały ich przed pająkami, tylko było coś takiego, że te elfy ucztowały i kompania im przeszkadzała w tych
ucztach i potem nie pamiętam, ale wydaje mi się, że tylko Thorin został złapany przez elfy, a nie wszystkie krasnoludy.
A w ogóle szkoda, że nie było momentu, gdy Gandalf po kolei zaprasza krasnoludy do domu Beorna, a w filmie jest,
że Beorn jest niedźwiedziem i ich goni. Mimo wszystko jednak film podobał mi się i nie uważam, że był zły. A Legolas
i Tauriel to by mogli sami wielką orkową armię powalić xd *Trochę odciętych łbów w filmie naleciało xd
Najfajniej zrobiony był Smaug. Byłem kompletnie zaskoczony. Świetnie zanimowany do tego miał idealny, mroczny
głos.
A czasami to już myślałem, że kilka krasnoludów zginie, bo parę razy były blisko śmierci (szczególnie Kili), A i jeszcze
dziwne było to, że cała ta przeprawa przez mroczną puszczę trwała tylko jakieś 20 minut, a spodziewałem się jakiś 50
minut :/
Mimo wszystko jeszcze raz powtórzę, że film był dobry. Obsada, efekty, nawet niektóre sceny spoza książki i inne
rozwiązania akcji niż zawarte w dziele Tolkiena były fajne. Dlatego daję 8! :)
*A tą scenę, gdzie Legolas przebił 2 orków jedną strzałą, to już mogli sobie darować xd
A i jeszcze zapomniałem wspomnieć, że nie potrzebny był wstęp z tą rozmową Thorina z Gandalfem, ale to już taki mały szczegół ;)
Czemu? Mi to tam nie przeszkadzało ;)..
A co do Legolasa to się zgadzam. Czy ten sukinsyn nie może wygrać tej całej bitwy sam? Ciągle się tylko popisywał.... no, ale za to go kocham! Też trochę zawiodłam się z tym Beornem. Myślałam, że ten wątek będzie bardziej rozwinięty...
Z przeprawą przez puszczą to pokpili sprawę, bo wygląda na to, jakby szli parę godzin. Królestwo elfów leżało dopiero po drugiej stronie Mirkwoodu, więc mieli do przejścia spory kawał lasu, a nie parę kroków.
Warto. Świetny film!
W miarę trzyma się książki - jest Beorn, jest Thranduil, są beczki, jest Dali, nie wycięli nic tak jak Toma Bombadila we Władcy
Dużo lepsza gra aktorska i efekty niż we WP, lepiej zrobione sceny walk. W ogóle jest dużo więcej akcji.
Świetne sceny z Gandalfem - poszukiwanie grobu Czarnoksiężnika z Angmaru, objawienie Saurona.
Na minus - 2 nudnawo romantyczne sceny z Kilim i Elfką (nie pamiętam imienia), przesadzony władca Dale i wzmianka że lud będzie za niedługo pragnął wyborów, wtf?!
Ogólnie film klimatem nie wiem czy nie bije na głowę Władcy Pierścieni... szczególnie sceny w Dol Guldur. Legolas jest bardziej dojrzały z wyglądu i zachowania itd. Widać niestety postęp w animacji komputerowej...