Póki co nic Twórcy o akcji w Dol Guldur jakoś nie mówią... ta sprawa w ogóle nie była naświetlana.
Nie jest jasne czy w ogóle pokażą w Dol Guldur walki, czy zbierze się pełen skład Białej Rady, czy w ogóle ten wątek będzie rozbudowany etc.?
Póki co, są same domysły... ale kto wie? Może kolejny videoblog troche wyjaśni?
No właśnie.... a kiedy kolejny videoblog? :D Coś czuję, że się ukaże z końcem wakacji...może w 1 tygodniu Września dopiero.
Wydaje się to logiczne. Bądź co bądź członek Białej Rady, a ona walczyła w komplecie wtedy :)
Zgadza sie, byl czlonkiem Rady ale wg ksiazki (fragmenty we Władcy oraz Niedokończonych opowieściach) nie wypelnil swojej misji poniewaz za bardzo zajal sie sprawami zwierzat i roslin z Mrocznej Puszczy ale przypisuje mu sie niektore interwencje orłów z Gwahirem na czele, m.in. podczas Bitwy Pięciu Armii. W filmie zrobili z niego lekko pokreconego Istari, a jesli chodzi o stosunek Istari - orly to wychodzi na to ze to Gandalaf byl ich najwiekszym przyjacielem. Ciekawe jak to bedzie w filmach przedstwione ale jest nadzieja ze wezmie udzial w oblezeniu Dol Guldur - przynajmniej ja mam taka nadzieje bo w I czesci pokazal juz co nieco jesli chodzi o magie :)
Oby tylko nie zostal zlikwidowany w jakis nikczemny sposob przez Sarumana (co jest mozliwe wg niektorych zrodel na jakie natrafilem w sieci) lub zabity przez ktoregos z Nazguli podczas oblezenia Dol Guldur.
P.S. W Niedokonczonych opowiesciach jest jeszcze taka notka odnosnie Istari:
"Tylko jeden wrócił. Pozostali nigdy za człowieczych rządów nie ujrzą Śródziemia, aż Dagor Dagorath dopełni wyroku.", podejrzewa się więc, że zginął w czasie Wojny o Pierścień lub nawet wczesniej.
Jeśli zginął, to w czasie Wojny o Pierścień, bo zdążył jeszcze Gandalfa do Sarumana skierować (w pułapkę nieświadomie). Później też jeszcze żył, bo wysyłał do Orthanku zwierzęta (głównie ptaki) z informacjami o Nieprzyjacielu (również nieświadomie wspierając zdrajce Sarumana). Przypuszczam, że albo zginął w walkach w Mrocznej Puszczy w ostatniej bitwie o Dol Guldur, albo porzucił zamiar powrotu do Valinoru i na zawsze zajął się opieką nad lasami Śródziemia. Taka moja wersja :D
Zgadzam sie kolego ale kwestia ukazania jego walki w bitwie o Dol Guldur jest pod znakiem zapytania bo nie ma wzamianki aby bral udzial w jakiejkolwiek walce dlatego ciekaw jestem czy PJ wrzuci go do bitwy o Dol Guldur czy jego watek zostanie zmieniony. Jakby nie patrzec to postac Istari jest wyjatkowo wazna. W filmach z serii LOTR nie bylo wzmianki o nim i nie wiadomo co robil w trakcie Wojny o Pierscien. Cos czuje ze PJ na koniec go ukatrupi w Hobbicie...
Pozdro
Zabicie Radagasta byłoby moim zdaniem strzałem w kolano w scenariuszu. To nic, że we Władcy go nie ma ale powinni raczej zastosować zabieg wytłumaczenia w Hobbicie, że np. po sprawie Dol Guldur, Radagast się jakby odciął od sprawy i poświęcił faunie i florze. To byłoby rozsądne no i zgodne z prawdą. Zaś dziwny element zaskoczenia w postaci uśmiercenia jednego z Istari byłby zabiegiem po prostu zbędnym i jednak rażącym.
Co do obecności Radagasta w Dol Guldur myślę, że ograniczy się ona do zwiadu gdzie z pomocą mogą mu przyjść zwierzęta zaś w ewentualnym ataku widzę Radagasta jako kogoś trzymającego się na uboczu.
Zresztą o czym my tu piszemy? Przecież nawet nie jest jasne czy w ogóle wątek Dol Guldur będzie wystarczająco rozwinięty, czy pokażą Białą Radę, decyzje o ataku no i sam atak rzecz jasna...trzeba czekać jednak na oficjalne informacje (o ile w ogóle się pokażą) dotyczące tego wątku :)
P.S. Andurila znalazłem za 880zl więc jest szansa na iście promocyjną cenę:) prześlij mi proszę na maila zdjęcia Twojego egzemplarza, ok? Byłbym wdzięczny :)
"Po zakończeniu Trzeciej Ery nie pożeglował [Radagast] z elfami do Valinoru, nie znamy jego dalszych losów (na podstawie cytatu z Niedokończonych Opowieści: Tylko jeden wrócił. Pozostali nigdy za człowieczych rządów nie ujrzą Śródziemia, aż Dagor Dagorath dopełni wyroku, podejrzewa się więc, że zginął w czasie Wojny o Pierścień)."
Nie wiem po co wklejasz ten cytat. Informacje o Radagaście z Niedokończonych Opowieści znam. Zaś moje przemyślenia dotyczyły jego filmowej kreacji i tego jak może zostać zaangażowany w działanie.
Wydaje mi się, że jeżeli nawet uśmiercą Radagasta to nie wmieszają w to Sarumana. Chłop nie ma żadnego konkretnego powodu, żeby go załatwić, poza tym wszyscy uważają go za... powiedzmy "mniej znaczącą figurę", Gdyby już Saruman miał się zająć Radagastem to w myślach widza zrodziłoby się pytanie "To czemu właściwie nie stuknął jeszcze Gandalfa, skoro tak go nienawidził". Poza tym za zabójstwo drugiego istari Valarowie powinni go chyba powiesić na suchej gałęzi :D Jeśli Radagast faktycznie ma zginąć to prawdopodobnie z rąk nazgula albo losowego orka, co nawiasem mówiąc byłoby strzałem w stopę.
"Chłop nie ma żadnego konkretnego powodu, żeby go załatwić, poza tym wszyscy uważają go za... powiedzmy "mniej znaczącą figurę"".
Wszyscy oprocz Gandalfa. To co napisze teraz to tylko moje domysly odnosnie calej sprawy po przeczytaniu Niedokonczonych opowiesci, Hobbita i Władcy. Wg mnie Saruman w trakcie akcji z Hobbita interesowal sie Pierscieniem, a tym samym - jako najwiekszy z Istari na pewno widzial oznaki zblizajacego sie niebezpieczenstwa w postaci Saurona. Nie wiadomo co sie stalo ze wszystkimi Palantirami... W Dol Guldur bedacej tymczacowa kryjowka Saurona byc moze takze byl Palantir. Nie wiadomo tez od jak dawna Saruman spogladal w swoj krysztal Orthanku... Nawet podczas obrad Bialej Rady, Saruman daje do zrouzmienia, ze nie ma sie czym przejmowac w kwestii Czarnoksieznika. Nawet gdy Gandalf wyjmuje sztylet Nazgula probuje zepchnac sprawe na dalszy, malowazny tor. Mysle, ze juz wtedy patrzac na to co sie tam dzieje i co mowia Radagast oraz Gandalf czul, ze potega Saurona sie odrodzi i lepiej bedzie poczekac na rozwoj wydarzen a w odpowiednim momencie przylaczyc sie do Saurona. Co za tym idzie Ragdagast mieszkal w Mrocznej Puszczy i widzial co sie dzialo w Dol Guldur... moze wg Sarumana widzial zbyt wiele i dlatego zaczal byc dla niego za bardzo niewygodnym swiadkiem.
Gandalfa nie stuknal poniewaz widzial ze moze okazac sie przydatny jesli chodzi o jego informacje zdobyte dzieki wiecznym podorozom. Byl jego skarbnica wiedzy o aktualnych wydarzeniach w Srodziemiu. Juz wtedy prawdopodobnie domyslil sie tez kto jest w posiadaniu 3 poteznych pierscieni... A byly one w rekach Gandalfa, Elronda i Galadrieli a co za tym idzie bal sie troche ich mocy.
Osobiscie czekam na ten watek bardzo mocno - tzn co sie stanie z Radagastem. Ja podobnie wolalbym aby Nazgul lub jakis ork zlikwidowal - jesli takowa eliminacja sie pojawi w filmie - Radagasta.
A ja nadal nie rozumiem po co rozprawiać o ewentualnej śmierci Radagasta i w ogóle tego jaką będzie miał rolę w drugiej części filmu.
Z pewnością w większym czy mniejszym stopniu będzie zaangażowany w sprawę Dol Guldur. I tylko tyle na ten temat wiadomo :-)
Ja czekam cierpliwie na kolejny wideoblog, gdzie mam nadzieję pokażą trochę więcej min. tego wątku, kręconych scen etc. Może coś reżyser wyjaśni.
Moze nie tyle rozprawiamy o smierci co zastanawiamy sie co sie dalej stanie z Radagastem bo z tego co widze to staje sie on jedna z kluczowych i najbardziej intrygujacych postaci w filmie. W ksiazce o nim prawie wcale a teraz dorasta do rangi jednej z glownych postaci :) A jesli juz mowa o jego smierci... poruszylem ten watek bo na jednym z amerykanskich portali wyczytalem ze podobno ma zostac usmiercony... oby nie.
P.S w sprawie Andurila to sorry khazad ale dzis juz nie zdazylem zrobic Ci zdjec, Jutro bede robil i przesle Ci na maila :)
Pozdro!
Spoko, dzięki :-) Z fotkami się nie spiesz, przecież to nic pilnego.
Co do Radagasta... mam nadzieję, że go nie uśmiercą, bo byłoby to dla mnie nieco rażące. I nie jest ważne to, że w filmach Władca Pierścieni, postać Radagasta nie występuje.
Ale zabicie postaci, która miała wkład także w historię Wojny o Pierścień byłoby zwyczajnym olaniem treści książki. Wierzę, że Twórcy aż tak nie przeszarżują w swoich koncepcjach/wizjach adaptacji filmowej...
Masz absolutną rację odnośnie zachowania Sarumana, Gandalf wspominał przecież na naradzie u Elronda o tym, że Saruman usiłował uśpić ich czujność pięknymi słówkami i zapewnieniami. Co do zabicia Gandalfa chodzi mi o to, że mógłby go zabić wtedy, gdy uwięził go w Orthanku, już nie był mu raczej do niczego potrzebny, gdyż wyjawił mu to, co Biały chciał wiedzieć. Ja jestem przeciwnikiem uśmiercania Radagasta ZWŁASZCZA przez nazgula lub losowego orka (to jedna z moich ulubionych KSIĄŻKOWYCH postaci, pomimo tego że było o nim niewiele wzmianek) Dla mnie to wciąż on jest tym malutkim motylkiem, który pojawiał się przed przybyciem orłów (mistrz zmiany barwy i kształtu, cytując Tolkiena żeby nie było) :D
Odnosnie Gandalfa to z tego co pamietam to byl mu potrzebny aby uzyskac informacje o miejscu pobytu Bagginsa i Pierscienia. Gandalf nie chcial mu wyjawic tajemnicy ale Saruman uwazal ze katuszami, glodem, chlodem itd wyciagnie z niego potrzebne informacje.
W sprawie Radagasta... "Dla mnie to wciąż on jest tym malutkim motylkiem, który pojawił się przed przybyciem orłów (mistrz zmiany barwy i kształtu, cytując Tolkiena żeby nie było)" - wiesz, ze to nie jest glupie? Wrecz przeciwnie! Dopiero teraz zdalem sobie sprawe, ze ta rownie intrygujaca cma/motyl (o ktorej nota bene bylo kilka tematow na forum LOTRa i Hobbita) to tak naprawde moze byc Radagast wlasnie! Idac tym tokiem myslenia moze sie zdarzyc, ze po bitwie o Dol Guldur Radagast stwierdzi, ze bycie Istarim i wszechogarniajace ciemnosci zla (czytaj rosnaca potega Saurona) przerastaja go i woli usunac sie w cien przyjmujac postac istoty, ktora ukochal najabardziej tzn zwierzecia - cos jak animag w HP. Jesli tak rozwiaza ten watek to PJ pokaze swoja wielkosc moim zdaniem robiac kolejny pomost miedzy Hobbitem a LOTRem. Przeciez owa cma/motyl w LORZe (filmowym) ratuje Gandalfa z Orthanku, a pozniej przywoluje Orly pod Czarnymi Wrotami. W Hobbicie uratowala kompanie z plonacych sosen i pewnie podczas BPA takze bedzie dobrym omenem zbilzajacytch sie orlow. Jesli tak bedzie to... Mr Jackson - chyle czola w kwestii Radagasta Brazowego...
No nie wiem, nie mogę się już w sprawie Sarumana wypowiedzieć bo to postać równie tajemnicza co właśnie Radagast albo Tom Bombadil, a przecież o wiele szerzej opisana. Nie wiemy do końca nic o jego planach, w filmie jest on opisany jako pomocnik Saurona, w książce okazuje się kimś, kto nie przebierając w środkach chce zająć jego miejsce. Do tego dochodzi sprawa "pierścienia Sarumana" i tym podobne. Co do Radagasta to nie pozostaje nic innego jak pisać do PJ o zamieszczenie tego pomysłu w filmie. Skojarzenie nasunęło mi się na myśl właśnie wtedy, gdy orzeł przyleciał do Orthanku, potem poszperałem trochę na temat Radagasta.
Koncepcja świetna :-) Taka forma by nie była zła. No ale jak będzie...przekonamy się za kilka miesięcy :-)
P.S. Mógłby dać nowy videoblog w sierpniu, prawda? :-)))