moje typy:
1- skok na bandżi;
2- jazda na łyżwach po zamarzniętym jeziorze i potrójny aksel;
3- pobije rekord Małysza w długości skoku na mamuciej skoczni.
A skąd! Nie na rolkach, a na desce windsurfingowej, orków wykosi 513 461 561 469 146 144 646 425, a pozostałych załatwi bomem, albo podsuwając ich uroczej rudej przyjaciółce...
oczywiście po wszystkim nawet nie będzie spocony i będzie miał czyściutkie ubranko i fryzurkę jak od fryzjera- to mnie wkurzało, że w każdym momencie brody krasnoludów były jak spod grzebienia :)
Przecież poleciała mu krew z nosa. Ale jak się zdziwił, że jemu też może się coś takiego przytrafić.
Będzie zjeżdżał z góry na nartach, po drodze uśmierci Smauga i zabije 3723578382378532 orków, przy okazji bijąc rekord świata w rozwiązywaniu kostki rubika.
Macie,juz ktoś nagrał recenzje najnowszego Hottita.Swoją drogą dla mnie super koleś mówi:)
http://www.youtube.com/watch?v=NvwVMha57K8
Będzie grał na mandolinie
Albo nie, będzie strzelał z mandoliny zjeżdzając na swoich anty wywrotowych, super kosmicznych butach.
W zasadzie, wszystko się może w Hobbicie zdarzyć.
Ehhhh...
będzie rzucał kamieniami z prędkością ponadświetlną i będzie chodzić po wodzie jak Jezus- to nawet możliwe, o ile będzie szybko przebierał nogami ;)
Wysadzi jakiś wielki budynek w powietrze ze sobą w środku, a potem cudownie wykroczy z ogni piekielnych nieruszony prawie jak Desperado.
ja jednak obstawiam na zjazd z Samotnej Góry - tylko zastanawiam się na czym... hmm... muszę to przemyśleć.
zabiją mu laske więc solo ubije całą ekipe orków z guldur, wypędzi saurona, uwolni gandalfa, ubije smoka i coś pewnie jescze bo jest totalnym badassem
Ja podejrzewam, że będzie zabijał orki skacząc na uszach lub na nosie, w tym samym czasie strzelając z łuku przy pomocy prawej nogi. Lewa posłuży do związania w jeden węzeł wszystkich krasnoludzkich bród. W międzyczasie jednak dosiądzie Smauga i wyruszy na nim w 80. sekundową podróż dookoła świata.
Ale trzeba przyznać, że zrobili dla elfów dobrą "choreografię" walki - jakby tańczyli...
Pokona w pojedynkę całą armię orków w Bitwie Pięciu Armii robiąc przy tym jajecznice.
W zasadzie to nie wiem po co ta cała Wojna o Pierścień, wystarczyło wrzucić Legolasa do Mordoru i sprawa załatwiona.
Tak Gandalf mu mówi w książce: Jeśli elfowie potrafią tyle - niech skoczą po słońce, które nam roztopi śnieg (utknęli w zaspie na Caradrasie). Dobrze, że nie zrobili sceny jak biega po płatkach śniegu, ani z Tomem Bombadilem, bo jak by który zaczął tam spiewać: Hej dol, mery dol, wierzbo wydziwillo - wyszłabym z kina jak inżynier Mamoń...
Zawstydzi wszystkie elfy i sam przyjdzie na ustawkę pięciu armii;] i chyba teraz zaspoileruję, bo ma podobno wszystkich wybić;p żodyn nie zostanie przy życiu^^ żodyn;]
A tak w ogóle, to Legolas tak świetnie rozwala każdego orka, ale nie wiem czy zauważyliscie, że gdyby Thorin nie rzucił mieczem i gdyby nie Tauriel, to Legolas by został zabity ;P