zdecydowanie walka gandalfa z sauronem
aż mi się magowie z baldur's gate przypomnieli w swych kloszach :)
- Thorin na pyszczku Smauga
- Bombur w beczce
- Nekromanta mówiący do Azoga "wszyscy zginą" - nie wiem jak to chłopaki od dźwięku zrobiły ale usłyszałam to zdanie wręcz w GŁOWIE, ciaaaary :D
- walka Nekromanty z Gandalfem
- Smaug i Bilbo - szkoda że tak krótko
W sumie sporo było fajnych scen, dla równowagi z niestety paroma idiotycznymi wątkami.
1. Odkrycie przez Thorina i resztę obecnych w Ereborze zwłok krasnoludów i słowa Thorina, że nie zginie w ten sposób. Baaaardzo dużo dała tej scenie świetna muzyka, ten fragment od 2:38 http ://www.youtube.com/watch?v=GahGQJdXypk . Strasznie przypadła mi go gustu. (wiem, że ten soundtrack nie jest konkretnie z tej sceny, ale część muzyki się zgadza;) )
2. Wejście do Leśnego Królestwa i znajoma muzyczka w tle ;)
3. Przebudzenie się Smauga i dialog z Bilbem. (o głosie Smauga nie będę wspominał)
1. Pojedynek Gandalfa z Sauronem.
2. Thorin skaczący niemalże w przepaść przed ogniem Smauga.
3. Sceny ucieczki krasnoludów przed nim oraz zabawa w kotka i myszkę.
4. Rozmowa Bilba ze Smaugiem.
5. Walka Legolasa z Bolgiem.
6. Sceny z beczkami.
7. Rozmowa Saurona z Azogiem - po raz pierwszy 'więcej do powiedzenia' ma sam Sauron. W WP to były symboliczne słowa Nekromanty.
8. Krajobraz Mrocznej Puszczy.
Chronologicznie:
- cała scena przed wejściem do Puszczy, Gandalf robiący oględziny ścieżki Elfów i odkrywający oko, Bilbo, próbujący powiedzieć czarodziejowi o Pierścieniu
- przejście przez Mroczną Puszczę / tylko czemu tak krótko? /
- Bilbo zabijający pająka tylko dlatego, że znalazł się zbyt blisko Pierścienia i odkrycie wpływu Pierścienia na swoją osobę
- pałac Leśnych Elfów i rozmowa ich władcy z Thorinem
Gandalf i Radagast w grobowcach Nazguli
- moment wejścia Krasnoludów do beczek i mina Bilba gdy zauważył, że sam nie ma jak uciec ;)
- beczkowy spływ
- wprowadzenie Esgorath
- moment, gdy Bard zaczyna kojarzyć imię " Thorin " ze starą przepowiednią
- konfrontacja Barda z Thorinem przed władcą Esgorath
- wędrówka do ukrytej ścieżki i odnalezienie drzwi
- Bilbo w skarbcu, szukający arcyklejnotu i rozmowa ze Smaugiem
- konfrontacja Gandalfa z Nekromantą
i o to chodzi, a pozostała 1/5 łączyła te wątki. mi się jeszcze grobowiec podobał - dodatkowe informacje :)
walka Gandalfa z Sauronem i początek rozmowy Smauga z Bilbem. Niestety nie ma żadnej sceny dramatycznej, dialogowej, o której powiedziałbym WOW.
Ja mialem ciary ogladajac konfrontacje Gandalfa z Nekromancerem. Swiatlo Amanu vs ciemnosc, potem ciemnosc przechodzi w Flame of Udun i Gandalf wymieka, po prostu brak slow.
jedno ale- w sumie nie wyjaśniono po co Gandalf tam pojechał. Z filmu wynika ,iż pojechał po to, aby dostać po pysku- tak zachowują się idioci, a Gandalf nie był idiotą.
Wchodzac do Mirkwood mial "widzenie Galadrieli", domyslano sie ze w Dol Guldur zasiadl Witch-King, ale Gandalf mial podejrzenia ze to sam Sauron, dlatego udal sie do Dol Guldur. W probie sil, w koncu "Cien" ujawnil sie jako Sauron.
Z filmu to jasno nie wynika- można mieć wrażenie, że Gandalf pojechał tam kierując się lekkomyślnością i tak po prostu bo tak było w scenariuszu, albo beczki i bieganina odciągnęły moją uwagę od tych ważnych, istotnych scen- pewnie były to półminutowe migawki.
W sumie to przyznam sie, ze czytalem Silmarillion, LotR i Hobbita, wiec moge sobie dopasowywac znaczenie scen do fabuly ksiazek, jesli ktos nie czytal ich moze nie wylapywac takich ozdobnikow jak glos Galadrieli czy wizyta Gandalfa w grobowcach.
Ja to czytałem kilkakrotnie, ale... chodzi mi tylko o film. Prof. Vetulani w swoich wykładach wielokrotnie podkreśla, że mózg uzupełnia niezapamiętane szczegóły obrazu o wrażenie z całości. Nie oglądałem tego filmu ze szczególnie wyostrzoną uwagą. Pewnie te istotne sceny były za krótkie i ich nie zapamiętałem i w mojej pamięci zostały "przykryte" przez bieganinę. Trochę szkoda- może to jest największy błąd PJ, że istotne sprawy są jak pojedyncze slajdy w długim wykładzie. Ja ni cholery nie mogę sobie przypomnieć, czy krasnoludy przedyskutowały plan walki ze smokiem czy tak wszystko się potoczyło na żywioł.
Chyba Gandalf nie był na tyle głupi że myślał o pokonaniu Saurona samodzielnie. Podejrzewam że spodziewał się spotkać tam kogoś słabszego, np Nazguli z którymi powinien dać sobie radę.
Tak, o to mi chodzilo, udal sie do Dol Guldur szukajac Witch-Kinga, jednoczesnie obawaiajac sie najgorszego, co jak przekonalismy sie bylo prawda.
Scena w Dol Gurdur, w którym Gandalf walczy z Sauronem, przebudzenie Smauga(najlepszy smok filmowy ever) i scena miasta nad jeziorem(Luke Evans jako Bard wypadł znakomicie!)
No a jak Thorin mowi Kiliemu zeby zostal.I to w takiej tonacji.Dosc przejmujace.
Legolas vs. Bolg, Gandalf vs Sauron, Smaug vs. Krasnoludy, no i uleczenie Kiliego przez Tauriel.
Rozmowa Thorina i Thranduila i moment gdy jesteśmy światkami że oto stoi przed nami elf pamiętający pierwsza i drugą ere śródziemia z ziemi na północy która w czasach hobbita były by już tylko mitami i baśniami cały silmarilion staje w oczach gdy widzimy te bliznę na twarzy nadpaloną przez Glaurunga lub Ancalagona ...
No właśnie... czytając książki jakoś zupełnie przeoczyłem ten wątek z nadpaloną twarzą Thranduila (także szacuneczek dla Jacksona, że o tym pamiętał :P)... może mi ktoś powiedzieć, gdzie jest o tym dokładnie napisane?
A tak w ogóle, to moje ulubione sceny to:
1. Rozmowa Azoga z Sauronem, a później z Bolgiem.
2. Pojedynek Gandalfa z Sauronem.
3. Właściwie cała akcja w Ereborze (w szczególności Smaug).
O ile pamiętam nie było takiej sytuacji ale Thranduil mógł być w Armi strzegącej granic Doriathu króla Thingola i gdy zastępy Morgotha zstępowały z Anfuglithu na południe do Beleriandu w ich skład wchodziły tez smoki w tym Anclagon czarny przy któym Smaug zdał by się wam jedynie zabawką ...ale że hipotetycznie moglo by ise to wydarzyć PJ postanowił to wykorzystać ;) i chwała mu za to bo ta scena była świetna :]
Świetnie ujęte. To również jedna z moich ulubionych scen, wspaniały aktorski pojedynek. Czekałam na konfrontacje Thorin-Thranduil od kiedy zobaczyłam Thranduila w prologu do 1. części. Zabrakło mi jednak sceny w której Legolas z załogą przyprowadzają pojmane krasnoludzy przed oblicze króla, to powinno być zaraz po tym zbliżeniu na zabójczy wzrok Thranduila. Na pewno było, ale PJ to wyciął.
Szukanie dziuki od klucza
Bolg vs Legolas
Thorin mowi Kiliemu zeby zostal (dosc przejmujace)
Prolog w Bree byl naprawde dobry.Ja ten Thorin przechadzal sie noca w strugach deszczu.Strasznie klimatyczny.Krasnolod w srod Ludzi ;]
Prawie wszystko!
Świetny prolog i dynamiczny powrót do Bilba. Sekwencja z pająkami i pokazane jak Bilbo zaczyna ulegać Pierścieniowi. Ucieczka w beczkach i fantastyczne sekwencje walki. Legolas i Tauriel w bitwie to taniec, a nie walka. Dobrze rozbudowana postać Barda, wpłynięcie do Laketown (co za klimat!). Scena, w której Bard odkrywa kim jest Thorin. Cały wątek w Dol Guldur został perfekcyjnie zrealizowany, a pojedynek Gandalfa z Sauronem przebija nawet Balroga z Dwóch Wież. Smaug to najlepszy smok w historii kina. Wygląda majestatycznie, chytrze, ale i przerażająco. Genialna mimika pyska, że o głosie nie wspomnę. No i finałowa walka ze smokiem. Może niektórym nie podoba się tak mocne odejście od książki, ale to była niesamowita sekwencja.
zaraz to w takim razie pominąłeś chyba tylko grobowiec. Mnie się podobał bo były dodatkowe informacje.
Jackson w Bree - zgadzam się
I jeszcze sceny gdzie Bilbo, ale te nieliczne w których Jackson dał mu dojść do głosu