Ok zaczynam przez pierwsza godzinę filmu oglądałam....rżniecie się ludzi, gołe babki i trzech ( w sumie dwóch) napalonych facetów, którzy jadą do europy zarywać i cytat "cipeczki". jadą do różnych państw ale oczywiście na Słowacji sa najlepsze (bo w Holandii, Francji, we Włoszech, w Austri.......wogóle nie ma fajnych dziewczyn), bo Te ze Słowacji to lubią Amerykanów;p no ok dla mnie juz totalna klapa. Zrozumiałabym idee, ze jadą po Europie, zeby zaliczyć jakś babke z każdego Państwa Europy...ale, ze ...a nie ważne w każdym razie lipa bo taka akcja dzieje sie przez godzine. Następnie znika Oli, i dwójka pozostałych widzi kolesia, który jednak nie był Olim;p (oczywiscie tylko Oli mógł nosić taką pomaranczowa kurtke, bo inni już nie. Ktokolwiek zjawi sie w takiej kurtce...musiał ja ukraść Oliemu;p) ok zostało 30 min do końca i co....ok zaczyna sie horror (w końcu takie rzeźnie powinny być w horrorach;p)ale powiedzmy, ze udało sie im to (zostawiało to wszystko wiele do życzenia ale krew, odrąbywanie kawałków ciała....) no i ta "prawie końcówka" czyli nasz jeden z głównych bohaterów wraca po klijenke bo....no włąśnie bo kiedyś nie pomógł małej dziewczynce i jej krzyk słyszy do "dziś". dlaczego to byo denne?? już mówie tzn pisze uratował jedna klijentke (która i tak sie zabiła;p) ale później nie poszedł na policje czy do ambasady (ok ok napiszecie, ze był tam policjant, który o wszystkim wiedział ale do jasnej anieli tożto cała Słowacja nie była w to zamieszana!!!!!!!!!!!!!! albo inne Państwa) wtedy prawdopodobnie nie uratowałby jednej klijenki a wiele "istnień". ja dałam mu 2/10 dno i jeszcze raz dno!!!! no i jeszcze jedno co to za horror gdzie film trwa 1h30 min a "masakre" widzimy dosłownie przez 15 min?? (bo przez 15 min później w końcu jeszcze uciekaja;p)