kiedyś horrory straszyły (klimat, muzyka, napięcie), teraz "bawią" widza połączeniem wyrafinowanego bestialstwa z faszystowskim obozem śmierci. Pomijam już stereotypy nt. byłego bloku wschodniego (Słowacja nadal tkwi w średniowieczu?), no ale ten film nie ma żadnej fabuły... Co druga scena śmieszy (facet morduje ofiarę, ale nie zapomina czepka chirurgicznego na twarz żeby czasem nie narazić swej ofiary na zakażenie bakteryjne), co trzecia odraża okrucieństwem... Nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. 3/10