Przez pierwsze 50 minut filmu nie dzieje się praktycznie nic :| Sam się sobie dziwię że dotrwałem do napisów końcowych. Jakaś tam akcja zaczyna się jak ten ostatni koleś przychodzi z Natalią do tej rzeźni czy jak tam to się nazywa - tylko że... jakoś to też nie zrobiło to na mnie najmniejszego wrażenia... Prędzej idzie przy nim zasnąć niż się przerazić... Już Piła była 10 razy lepsza. Jedyny plus za dziewczynę grającą Natalie :)