Film dla miłosników sadyzmu, krwi i psychopatów. Dla mnie MNIAM. Zajebiście nakręcony, klimatyczny. Co prawda nie było wątku miłosnego, ninja, dinozaurów, ani Bruca Willisa ... wybuchających samochodów, księżniczek, jednorożców ... to nie ten gatunek. Film przedstawia to co pisze, że przedstawia. I robi to dobrze. Krwawy, brutalny .. trzyma psychotyczny nastrój i chwyta za żołądek. Ale nie nadaje się do kawioru, czystego białego obrusa i na romantyczny wieczór we dwoje. Ale doskonale będzie się komponował z surowym, ociekającym krwią mięsem, wyszarpywanym z jeszczze ruszającego się zwierza, jedzonym w okrwawionym, białym, rzeźnickim fartuchu. Muahahahaha .. warty uwagi ludzi chcących rozpalić swe sadystyczne skłonności :>. Psychodeliczny, surowy i .. zachęcający do spędzenia wczasów na Słowacji.