Hmmm ..... film z początku nudny, potem coś się rozkręca, bohaterowei znikają po kolei... później te sceny totrur (średnio mocne)......no i końcóka: rozczarowująca mocno
W sumie fabułka jest miałka (motyw forsiatych gości polujących na ludzi mamy choćby w "Hard target", tutaj dodano znęcanie się nad ofiarami i tyle...
Sceny przemocy...... nic wielkiego, tym bardziej że niewiele w sumie widać..
Nieco golizny na początku.... nic ciekawego.
W końcówce gość ucieka i mści sie na tym niewyżytym Mengele...
Rozczarowanie i tyle....
Choć nie wątpie że bogacze i na takie rozrywki sobie pozwalają. W dzisiejszym świecie....
Nie wiem doprawdy, po cholerę Tarantino się pod tym gniotem podpisał... kończy się jak Luc Besson?
W sumie daje 5/10, a niech tam...