Magiczny film- chyba tylko tym mianem można go określić. Oglądałam go w prawdzie jakiś czas temu, ale wciąż mam w głowie niektóre sceny. Wzruszajacy, lekki i śmeiszny, ale przy tym nie głupi ani żenujący. Dobre aktorstwo, fajne, aczkolwiek nieco przewidywalne zakończenie (ale to już reguła w wypadku większośći...
Jeden z najbardziej naiwnych, banalnych, nieskomplikowanych, nierealnych, żenujących filmów, jakie dane mi było oglądać. Na poziomie przedszkola.
I jak zwykle ta sama osoba podkładała głos pod Andi (? tak się nazywała dziewczyna?). Nie znoszę jej głosu, jest taki pretensjonalny i przesadny. Ode mnie 1 za film.