Skuszona tymi zachwytami, że to film "o przyjaźni i śmierci", dałam mu szansę, wytrzymałam 15 minut. Znam wiele filmów o przyjaźni, ale ten jest o przyjaźni ludzi z którymi nie chcę mieć nic wspólnego i nie chcę ich życia oglądać ani na żywo, ani na ekranie. Jestem tym kim jestem, aby właśnie nie oglądać czegoś takiego. Ohyda.