"Imperium wilków" oglądałam z zainteresowaniem, bo to przyzwoicie zrobiony film, na tyle wciąga, że ma się ochotę oglądać, by dowiedzieć się, co będzie dalej. To całkiem sporo, wiele filmów niestety nie posiada tej podstawowej zalety;) Trochę końcówka mi nie spasowała - tak jakby Nahon chciał już wreszcie skończyc, i zrobił to byle szybciej - nagle jakieś strzelanki, masakra, akcja, napisy i już... Ale tak poza tym to IW nie ma większych wad. Jak często ostatnio w niektórych francuskich filmach, Paryż jest paskudnym, odrapanym i odpychającym miastem, w którym na dodatek ciągle pada deszcz:) Momentami ciekawie pobrzmiewający soundtrack, no i powiem na koniec, że lepiej ten film obejrzeć, niż nie obejrzeć:P I tym "inteligentnym" podsumowaniem zakończę mą wypowiedź;)