Film

Inaczej niż w raju

Stranger Than Paradise
1984
1 godz. 29 min.
7,5 12 338
ocen
7,5 10 1 12338
10 905
chce zobaczyć
7,4 12
ocen krytyków
Młoda przybyszka z Europy Wschodniej przyjeżdża do Ameryki szukać lepszego życia. Szybko odkrywa, że wyobrażenie w niczym nie przypomina prawdziwego świata. Więcej Mniej
Inaczej niż w raju zobacz gdzie obejrzeć online

reżyseria

scenariusz

gatunek

produkcja

premiera

nagrody

Na skróty
Inaczej niż w raju
Przypominamy znakomity obraz Jima Jarmuscha. 2013-01-07T09:30:37 PT3M29S https://fwcdn.pl/webv/97/04/29704/screen_shot_2010_12_04_at_10_10.29704.4.jpg https://fwcdn.pl/video/na_skroty/ns_inaczej.vp9.480p.webm

Jest to opowieść o zderzeniu marzeń z rzeczywistością. Dla przybywających do Stanów Zjednoczonych imigrantów są one mitycznym Eldorado, uosobieniem sukcesu i dobrobytu. W świadomości zbiorowej Ameryka funkcjonuje jako kraina, gdzie pucybut w mgnieniu oka może się zamienić w milionera, a wystarczy do tego trochę szczęścia i dobrej woli.Jest to opowieść o zderzeniu marzeń z rzeczywistością. Dla przybywających do Stanów Zjednoczonych imigrantów są one mitycznym Eldorado, uosobieniem sukcesu i dobrobytu. W świadomości zbiorowej Ameryka funkcjonuje jako kraina, gdzie pucybut w mgnieniu oka może się zamienić w milionera, a wystarczy do tego trochę szczęścia i dobrej woli. Innymi słowy Ameryka zawsze była symbolem ogromnych możliwości istniejących przed ambitnym i pracowitym człowiekiem. Jarmusch pokazuje patetyczną fałszywość tego mitu; jego film opowiada o tej realnej Ameryce, która staje się udziałem każdego imigranta. Inaczej niż w raju to opowieść o świecie budek z hot-dogami, brudnych ulic i śmierdzących mieszkań, melinowatych szulerni; świat ten jest zaludniany przez zwykłych, małych ludzi. Jarmusch kpi z "amerykańskiego snu" o dobrobycie i szczęściu dla wszystkich. Inaczej niż w raju to opowieść o życiu i problemach tych, którzy rzeczywiście stanowią społeczeństwo amerykańskie, a którzy są zbyt zwyczajni i nieatrakcyjni, aby zaasymilować ich istnienie do mitu. Bohaterowie filmu to prości ludzie, którzy próbują znaleźć swoje miejsce w codziennej rzeczywistości, która nie zna mitów, ani ideałów. Żyją oni z dnia na dzień, gnieżdżąc się w najgorszych dzielnicach miast, próbują za wszelką cenę stwarzać pozory bycia prawdziwymi amerykaninami. Jarmusch opowiada na swój sposób liryczną historię trójki z nich, którzy wybierają się w podróż po Stanach, aby wyrwać się choć na trochę ze swojego ciasnego i piekielnie nudnego świata. Jarmusch genialnie potrafi operować kamerą; długie i wyczerpujące ujęcia nadają filmowi specyficzny rytm i atmosferę. Ulegamy wrażeniu, jak gdyby aktorzy byli zwyczajnymi ludźmi żyjącymi własnym życiem, a kamera, zdystansowana wobec przedstawianej sytuacji, podglądała ich działania. Jarmusch dodaje do tego ogromne wyczucie w budowaniu obrazu i kierowaniu akcją i uzyskuje swoisty "poetycki" naturalizm. Inaczej niż w raju to film genialny. Widz, po obejrzeniu całości, wychodzi z seansu jakby porażony; nie jest to obraz, wobec którego można pozostać obojętnym. Jego niezwykłość polega na tym, że o sprawach trudnych i bulwersujących potrafi mówić bez ideologizowania i moralizowania; bez uprzedzeń i doktrynalności snuje pasjonującą refleksję.

boxoffice
$2 436 000 w USA
budżet
$90 000
studio
Cinesthesia Productions / Grokenberger Film Produktion / Zweites Deutsches Fernsehen (ZDF)
tytuł oryg.
Stranger Than Paradise
inne tytuły
Cień osoby z ekipy filmowej jest widoczny pod koniec sceny, w której Eva wyrzuca ubranie.
Zdjęcia do filmu powstały w Nowym Jorku (Nowy Jork, USA), Cleveland (Ohio, USA) i Melbourne (Floryda, USA).
Samochód, który Eddie pożycza na podróż to Dodge Coronet z 1965 roku.
"Stranger than paradise" to drugi film Jima Jarmuscha. Pierwszy pt. "Nieustające wakacje" był przygotowaniem reżysera do filmowego rzemiosła, doskonaleniem warsztatu i próbą odnalezienia własnego autorskiego stylu. Drugie podejście jest już jednak w pełni świadome, jest zarysem Jarmuschowskiego stylu. Film jest statyczny, ujęcia długie, przejścia... więcej
Stało się to pewnego wieczoru. Wówczas, wylęgając swe gnaty na okupowanej łożnicy, robiłam powtórkę z cowieczornego programu, znaczy się przerzucałam po kolei wszystkie kanały w TV, w czym każdy co najmniej z trzy razy. Znużona miałam już zrezygnować z wpatrywania się w pudło (zwane odbiornikiem) na rzecz wpatrywania się w ekran monitora... więcej
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych