K

Po zakończeniu aż trudno mi było uwierzyć w to co zobaczyłem... Infiltracja to nie jest
remake, tylko ordynarny plagiat, Scorsese nie dołożył od siebie nic, projekty różnią się tylko
obsadą, muzyką, grafiką i rokiem produkcji, gdzie pierwsze trzy biją departer na głowę. Nie
do wiary, żeby tak się dla forsy zeszmacić... bez komentarza

11
  • robienie remake'ow jest powszechne i uwarunkowane kulturowo. amerykanie nie sa przyzwyczajeni do tlumaczenia ani przez napisy ani tym bardziej prze lektora, dlatego wszelkie zagraniczne filmy o potencjale komercyjnym sa adaptowane na potrzeby rynku. scorsese zrobil swietna wersje azjatyckiego filmu. po co niby zmieniac elementy ktore sa lepsze ? nie wiem jak Ty ale ja uwazam ze jego wersja jest znacznie lepsza pod wzgledem aktorskim - przynajmniej ja wole popatrzec na zblazowanego Jacka w roli gangstera niz azjatow ktorzy jak dla mnie wszyscy wygladaja taka samo

  • użytkownik usunięty

    Trochę pozmieniał:
    1) W remake'u obydwaj puknęli te same laski;
    2) Boss, którego rozpracowywała wtyka, sypał policji;
    3) Co do wtyki, to był nim tylko pół roku (lub rok)?, a w oryginale 10 lat!!!;
    4) Śmierć "tego złego", co robił policji koło dupy (mat dejmon);
    5) Mniejsza dramatyczność podczas scen śmierci komisarza i "tego dobrego";
    6) Relacje bohaterów - w remake'u jechali po tajniaku, a w oryginale go podziwiali;
    7) Obecność komisarza i drewna-Wahlberga, a w oryginale był tylko komisarz;
    8) Co do bohaterów, był ten czarny koleś-policjant, co na początku filmu jeszcze w akademii gadał z "tym dobrym" i który ginie przez jakże piękny headshot w scenie koło windy, w oryginale go nie było;
    9) Monolog "bossa" na początku filmu;

    Także mówienie, że pan Scorsese nie dołożył od siebie nic, jest trochę na wyrost.

    Pozdrawiam.

  • zgadazm się z Kadente w 100 procentach .To właśnie Scorsese musiał nadrabiać obsadą aktorską żeby dorównać Infernal który uważam za świetny film a także dobrą gre aktorską.Jest krzywdzaca tak wysoka ocena z pominięciem oryginału.Dużo wyżej cenie Infernal niż Infiltracje.

  • Podpisuję się pod Twoimi słowami rączkami i nóżkami :/

  • Podobnie rzecz się ma w przypadku ''dziewczyny z tatuażem''. Film Millenium: mężczyźni którzy nienawidzą kobiet powstał wcześniej i opowiada dokładnie o tym samym.. w dodatku w szwedzkiej wersji są dwie kontynuacje tego dzieła, pozdrawiam.

    • Z dziewczyną z tatuażem to jest moim zdaniem jeszcze gorzej, bo:
      Inf/Inf to przynajmniej nie ekranizacja, z tego co kojarzę. Natomiast opowieść o Mikaelu i Lisbeth miałem przyjemność przeczytać, po dziś dzień uważam ten cykl za najwybitniejszy polityczny kreat, a filmy, które powstały na jego podstawie - no cóż, o ile twórcy skandynawskiej wersji umieli się pogodzić z faktem, że nie zdołają w sześciu godzinach zmieścić minimalnych 8-10, o tyle Pan David Fincher, którego projekty "Fight Club" oraz "Gra" po prostu mnie rozbroiły, zraził mnie tym tatuażem z dziewczyną do tego stopnia, że za kolejne jego dzieło zabrałem się dopiero po wielomiesięcznej przerwie.

      Co gorsza, z tego co wiem, planowane są analogiczne kontynuacje tej imitacji tatuażu, więc może już zakończmy tę dyskusję }-(((

  • Wyżej solid07 już wspomniał jak dużo Scorsese wniósł od siebie. Czego byście chcieli?! Zmienić cały film?! Sam fakt, że oryginał trwa 100 minut, a remake 150 świadczy o wielu dodanych elementach. Także Kadente i reszta przestańcie pier......lić.

  • Reżyser reżyseruje - scanażysta pisze scenariusz. Autorami scenariusza Infiltracji są panowie: William Monahan, Felix Chong, Alan Mak, więc do nich uderzaj, a nie do reżysera.

  • "Infiltracja to nie jest remake, tylko ordynarny plagiat"

    Remake (wym. 'riːmɛɪk, ang. wytwarzać coś ponownie) – termin odnoszący się do filmów (...), które zostały nakręcone bądź stworzone na nowo, z różnym stopniem zmian. Remakiem nie jest zazwyczaj nazywana ponowna adaptacja tego samego materiału źródłowego np. sztuki, książki, opowiadania, a jedynie film nakręcony ponownie, na podstawie tego samego, bądź do pewnego stopnia zmienionego scenariusza.

  • No kuźwa nie wierzę, że ta osławiona "Infiltracja to re-make jakiegoś koreańskiego sensacyjniaka a tak się wydawała oryginalna, szkoda, że nie przyjdzie mi tego szybko obejrzeć w tv...

  • Jak dla mnie to Scorsese dość sporo pozmieniał (albo pododawał wątki z IA 2), ale właśnie to co dodał od siebie wyszło mu do d... balona ;) A aktorzy w Infiltracji grają wszyscy jak drewna, co jest niezłym wyczynem, bo to w większości znakomici aktorzy.
    Infernal widziałam pierwsze i byłam zachwycona. Po prostu majstersztyk. Infiltracja? Przecierałam oczy ze zdumienia, że aż tak można skopać dobrą historię. Kupy się to nie trzymało i było po prostu nudne . Szkoda gadać.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: