Zdjęcia do filmu powstawały w całości w okolicach Dublina (Irlandia), mimo że akcja toczy się w północnej Kalifornii.
Na potrzeby sceny w basenie z kulkami sprowadzono 65 tysięcy kolorowych piłeczek, a także zbiornik z wodą i dmuchawę.
Film jest adaptacją powieści "Coś się dzieje w naszym domu" autorstwa Josha Malermana.
Sceny na plaży nakręcono w okresie bliskim przesilenia letniego, przez co ekipa miała bardzo ograniczony czas, gdy panowała prawdziwa ciemność, by zrealizować ujęcia nocne.