Sorry Will, U are moron.

Omijałem ten film szerokim łukiem, coś mi mówiło, że nie warto, niestety sie nie zawiodłem. Dialogi w filmie pisane chyba przez 15 letniego syna, któregoś z producentów, bo tak słabej linii dialogowej dawno nie słyszałem. Główny bohater okropnie irytujący, próbujący być śmiesznym niegrzeczny policjant niby-buntownik, który od dawna myśli inaczej niż wszyscy wplątuje się w robotyczny spisek, który ma na celu zmienić jego postrzeganie do świata i zmienić postrzeganie świata do robotów, banał goni banał. I taki jest ten film - banalny, topi się w tandecie, od czasu do czasu tylko pojedyncze sceny go wyciągają na powierzchnię. Głupawe cyniczne wtrącenia protagonisty, bez grama inteligencji powodują, że Will Smith spada u mnie w randzie z ch**owego na bardzo ch***wy za nieczytanie scenariusza. I żeby było jasne, główny bohater może być irytującym głupkiem, ja mam na prawdę szeroką game tolerancji ale ten zespół cech, który on ma, w połączeniu z jego grą aktorską i z tymi głupawymi dialogami tworzą personę niezdatną do oglądania. I ta piękna reklama Conversów na początku filmu, o której twórcy skutecznie przypominają przez zbliżenia na buty i odpowiednie kadry.

14

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: