o ile lot nad kukułczym gniazdem był wymierzony w skostniałe struktury społeczeństwa i jest hymnem na rzecz kontestacji tak "Ja" wydaje się iść krok dalej. Film nie stawia pytania o sens buntu. Pokazuje subkulturę, stara się określić czym jest, czym stała się grupa, która ma w sobie ducha kontestacji. I co dalej?...