Mam słabość do tego typu kina. Powolna narracja, długie ujęcia, mnóstwo pozornie zbędnych scen, kamera skupiająca się na jednym bohaterze... Od pierwszej do ostatniej minuty oglądało się to świetnie i z wielkim zaangażowaniem. Chłopcy grają bardzo naturalnie, a całość umiejętnie gra na emocjach. Fajnie od czasu do czasu odkryć taką małą filmową perełkę.