Jesteś Bogiem

2012 2 godz. 4 min.
6,7 193 378
ocen
6,7 10 193378
20 928
chce zobaczyć
6,7 15
ocen krytyków
{"rate":6.66667,"count":15}
{"type":"film","id":544545,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Jeste%C5%9B+Bogiem-2012-544545/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Jesteś Bogiem
  • jabok ocenił(a) ten film na: 8

    Lata 90-te KLIMAT, KLIMAT i.... KLIMAT

    Trafiłem na ten film na TVP Kultura i myślę oglądnę...utwierdzę się w tym,że hip-hopu nie lubię.

    Teraz troszkę o mnie mam 27 prawie 28 lat. Od zawsze słucham rocka,metalu i bluesa ale...


    Pierwsze minuty tego filmu to

    cholera moje życie.

    Bloki...to moje bloki, szkoła,kibel...to moja szkoła i mój kibel.

    Imprezy to...imprezy na których zawsze chciałem być (za młody byłem) ale zdarzało się wkręcić.

    Ten bit...ten Polonez Gustawa,chłopaki te kompy, te Ikarusy... cholera cofnąłem się w czasie do lat gdy..

    gdy śmigało się po osiedlu na rolach i podziwiało się starszych chłopaków.

    Byłem wtedy szczylem,gówniarzem ale poczułem to.

    Film zawiera dużo błędów (tak wytykają ortodoksi) może pewnie tak, film jest nudny? Nie wiem może.

    Olejcie to. Włączcie go i poczujcie się jak chłopaki w latach 90-tych.

    To ten klimat to, to. Jeśli tego nie poczujesz...niezatrybisz klimatu. Jeśli przeżyłeś narzekał nie będziesz.

    Nie słucham hi-hopu. Nie znam..ale znam klimat tamtych lat i tą energię. Ten film ją pokazuje i za to warto go cenić.

  • jabok Człowieku - podpisuje się pod tym rękami i nogami. Z tą różnicą, że dwa lata młodszy od Ciebie jestem, ale sam ten film oglądam właśnie teraz trzeci chyba raz właśnie za tamten klimat - jak się było łebkami, latało między tymi blokami, jeździło tymi śmierdzącymi ikarusami (jako łebek z chorobą lokomocyjną do dziś czuje ten paskudny smród wsiadając do jakiegokolwiek autobusu) i lekko podziwiało starszych od siebie. Eh... Fajne to były lata. :)

  • wrzos09 ocenił(a) ten film na: 8

    jabok Moim zdaniem to jest po prostu bardzo dobry film. Klimatyczny, dobrze oddający ówczesna rzeczywistość i świetnie zagrane role trzech głównych bohaterów. Mam 29 lat, słucham rock, funk blues. Nigdy nie słuchałam hip hopu, ale uwielbiam filmy biograficzne muzyków. Oglądałam już ten film z trzy razy i uwielbiam go, za klimat, autentyczność, pasje. Tak samo miałem ze Skazanym na bluesa. Znałam z trzy piosenki Dżemu kiedy pierwszy raz oglądałam ten film, a i tak od razu się zakochałam, i teraz jest to jeden z moich ulubionych filmów. Można nie lubić Dżemu, ale chyba każdego wzruszy scena, kiedy Riedel ledwo stoi na scenie i śpiewa List do M do swojej żony siedzącej na widowni. Nie muszą się zgadzać wszystkie fakty, bo chyba takie zarzuty są do jednego i drugiego filmu. Ja się cieszę, że filmy o takich znaczących muzykach powstają i są tak fantastycznie emocjonalne z całym tym syfem, trudnościami, biedą i innymi przeciwnościami w życiu. Ale robią to co kochają, muzykę, nie wyobrażają sobie innego życia, i jakie koszty by nie ponosili nie rezygnują z niej do końca życia.

  • maciej2801 ocenił(a) ten film na: 5

    wrzos09 no film im wyszedl postarali się nie co przy YUMA tam niby lata 90 a nie czuć ich wogóle.

  • jabok Ja mam 31 lat (kiedy to się stało...:( ) i bardzo lubię wspominać (aż za bardzo) lata 90. Czasy końcówki mojej podstawówki, czasy innej Polski i Europy,, nawet Świata. Tamte znajome blokowiska z wielkiej płyty, z takimi samymi szkołami osiedlowymi, rozpoznawalne "łebki" w bluzach i szerokich jeansach, podobne do siebie, skromne mieszkania z meblościanką. Ikea dopiero raczkowała, i to tylko w dużych miastach, pamiętam jak nagle w wielu mieszkaniach zawisły (najtańszy towar) kuliste lampy-lampiony z papieru i kolorowe kwiatki ze sklejki... Mniej smogu w powietrzu, trochę szaro-buro, ale dla mnie swojsko. W tamtych czasach mało kto miał zwykłą komórkę, a te pierwsze wyglądały jak cegła. Nawet ze zwykły magnetofonem lepszej jakości był problem. Diskman to był szpan, muzykę nagrywało się z telewizji na kasetowiec, a giełdy pękały w szwach od wszelakiego dobra... "Młodzież" nosiła swetry z paseczkiem, bluzy, koszule, męskie T-shirty nawet dziewczyny, brzydkie to było, ale przynajmniej mniej było szpanu i nachalnego seksu. Pogoda była bardziej przewidywalna, media mniej bezczelne, zapach Ikarusa prowadził do szkoły, albo odległe osiedle, do koleżanki czy kolegi, żeby sobie popykać w Carmagedon czy jakieś DOSowe dzieło rozrywkowe. Już nawet nie powiem o Pegazusie, ileż godzin, ileż łez ze skatowanych oczów. Zielone szkoły na które czekało się cały rok, marki żarcia, którego już nie ma, a jak jest to zamieniło się w paszę i pomyje, zwykłe, ale tamte, specyficzne dni z młodości.

  • libella Choc starszy 7 lat. To co napisales przypomnialo mi wszystko dokladnie. Kompletnie mnie rozje..ales. Dzieki mlody :)

  • libella Podpisuję się po całości.Internet raczkował,komórki również no i tak mi się zdaje ludzie byli ciut milsi dla siebie. Jakieś takie to życie spokojniejsze było (chyba ,że jestem zgredem i wzięło mnie na nostalgię ;))) Pozostało powspominać ;((( Pozdrowionka

  • jabok Okej, a teraz wróć i OBEJRZYJ zamiast OGLĄDNĄĆ, bo nie ma takiego słowa, tym bardziej na portalu o filmach. W podstawówce się tak mówiło, jak się nie znało odmiany.

  • pkmovies92 ocenił(a) ten film na: 7

    jabok Dokładnie!!! Powrót w czasie do dzieciństwa!!! Kto urodził się po 2000 tego nie skuma...

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Morska_Bryza ocenił(a) ten film na: 5

    pkmovies92 To prawda, film klimatyczny i przenoszący w tamte cudowne czasy przełomu lat 90-tych i początku kolejnego stulecia, ale, jako że mnie ta subkultura hiphopowa zawsze nieco odstręczała (choćby wulgaryzmami używanymi zamiast kropek i przecinków), to dla mnie jedyny plus. A dodam, ze ja z kieleckiego, więc styczności z owymi też miałam sporo ;) I mam, bo scyzoryki do dziś próbują tu rządzić ;)

  • jabok Również z ogromną nostalgią wróciłam do tamtych klimatów :) Na dodatek parę dni temu wehikułem czasu cofnęłam się do tamtej epoki w muzeum Czar PRL (Wawa, ale nie tylko) - polecam! Te sprzęty, wersalki, dresy, podwórka, transport, architektura... Współczuję, że dzisiaj dzieciaki nie mają takich okoliczności przeżywania młodości ;)