może byłby sensowniejszy.
Zrobiony jest bardzo dobrze, ale wymowa jednak marna, no i nierealna.
Wiem, że to sf, ale sam film jest przecież bardzo realistyczny, więc realistyczne zakończenie pasowałoby lepiej.
Mimo, iż film ukazuje narkotyki jako sposób na bycie tytułowym Bogiem jest naprawdę dobry. Godny polecenia, jednak nie jest to film, który można oglądać kilka razy i się nie nudzić.
chciałam zapytać czy w tym filmie jest sporo scen erotycznych i czy są one "mocne" ?
bardzo proszę o odpowiedź, z góry dzięki :D
Oglądałem ten film 3 lata temu, niedługo po premierze i drugi raz właśnie teraz. Oceniłem go na 8
w dziesięciostopniowej skali. Przez ten czas obejrzałem setki filmów. A dzisiaj chcę Wam
powiedzieć, że "Jestem Bogiem", niczym wino, stał się jeszcze lepszy niż ostatnio ;) Polecam.
kryzys amerykańskiego kina znany jest już od co najmniej kilku lat, znudziły się hamburgery... Europa
rulez
Czy tylko ja mam wrażenie, że film stara się klimatem naśladować Fight Club? Oglądając już
początek filmu od razu moje pierwsze skojarzenie - Fight Club.
Czy film kończy się nagle w restauracji, w chwili gdy główny bohater rozmawia po chińsku z kelnerem? Czy potem cos się jeszcze dzieje?