Witam serdecznie. Na filmwebie jestem od lat, jednak dopiero teraz zarejestrowałem konto. Sam filmu nie oglądałem (ale chętnie obejrzę, żeby mieć własną opinię) - no ale sam zwiastun mnie już odrzuca (może wyrosłem z tego typu 'rynsztokowego' humoru?). Ocenię więc, jak oglądnę...
... zaciekawił mnie natomiast opis ze strony http://multikino.pl/pl/filmy/kac-wawa-3d/
"Wszystkie zdarzenia opisane w filmie miały miejsce naprawdę i zostały opisane przez autorów na dużo wcześniej zanim powstała amerykańska wersja Hang Over. Producent, autorzy scenariusza i reżyser dedykują ten film ku przestrodze dla wszystkich pragnących podobnej rozrywki mężczyzn oraz dla poprawy humoru wszystkich pań, których mężczyźni idą się bawić.".
Przyjmując nawet, że to prawda - czy to oznacza, że autorzy (scenarzysta?) muszą mieć tak prostackie życie? No ale nie bedę oceniać filmu 'po okładce'.
Zapytam jednak tych, co już widzieli - czy jest dużo gorzej, niż "Wyjazd integracyjny"?
Duzo, duzo gozej. To jest najgorszy polski film w histori. Poczytaj recenze na fimwebie oraz jak odnosza sie do tego filmu krytycy np. Pan Raczek. Uwierz mi szkoda twoich pieniedzy.
Komentarze czytam, domyślam się, że jest bardzo źle... źle już było na filmie 'Wyjazd Integracyjny'. Co jest do cholery za problem zrobić film typu "Chłopaki nie płaczą"? Ja bardzo lubię polskie komedie oparte na humorze sytuacyjnym, czy przekleństwach w odpowiedni sposób wypowiedziany (scena "Mam dosyć tego twojego Freda, k***a jego w d**ę z***er**lona ma. Film jest prosty, ale przemyślany! Mamy przecież dobrych aktorów komediowych. Co się dzieje z Lubaszenko (poza udziałem w cienkich reklamach?). Pan Pazura też nie jest jeszcze aż tak stary, żeby nie zrobić dobrej komedii. Milowicz też w odpowiednich rękach daje rade (do dzisiaj mam łzy w oczach oglądając scenę: "-Może miałbym ochotę, pójść do parku i karmić łabędzie... bułką.".
Przecież film dobrze zrobiony procentuje przez lata - DVDs, aktorzy się promują.
Nie znam się może na kinie - ale może mi ktoś odpowie, co jest głównym problemem? Poważnie nikt w tym kraju nie umie napisać scenariusza?
Niestety mam wrażenie że twórcy dopasowują poziom filmów do buraczanego poziomu społeczeństwa.
Tu nie chodzi o to ze nikt nie umie napisac dobrego scenariusza. Problem polega na tym, ze producenci pluja w twarz widzowi. Wedlug nich wystarczy wrzucic byle celebrytow do filmu z jakimkolwiek scenariuszem, a ciemne masy wydadza nan kupe forsy i beda prosic o wiecej. Szczerze to nawet seriale komediowe telewizji polskiej maja wiecej wdzieku niz to co widzimy ostatnio w kinach, przyklad: Wiadomosci z drugiej reki, serial komediowy tvp2 jest lekki, prosty w odbiorze, oryginalny, a przy okazji przystepny, wiekszos obsady to glownie akorzy teatralni lub malo znani, jednak por\trafia wykrzesac z siebie wiecej empatji niz Szyc czy Karolak. Chcesz obejrzec dobra polska komedie ? Obejzyj Seksmisja, Kingsaiz czy jakakolwiek komedie Bareji.
Przeczucie mi mówiło, że ten film będzie jeszcze gorszy niż wyjazd.... Nie obejrzałem jeszcze, ale z tego co piszą ludzie miałem jednak rację.
Co do cytatu:
"Wszystkie zdarzenia opisane w filmie miały miejsce naprawdę i zostały opisane przez autorów na dużo wcześniej zanim powstała amerykańska wersja Hang Over. Producent, autorzy scenariusza i reżyser dedykują ten film ku przestrodze dla wszystkich pragnących podobnej rozrywki mężczyzn oraz dla poprawy humoru wszystkich pań, których mężczyźni idą się bawić."
Niezły kit wciskają ;-).
znajdziesz tu takich, co to niby są wielkimi przyjaciółmi scenarzysty Piotrusia (np. LogicMan). z zachwytem wspominają studenckie czasy, w których oddawali się takim wyszukanym przyjemnością. dla nich to niestety powód do dumy i radosnych wspomnień. jeden z nich, jack luzak, uznał nawet, że prostytutki zostały na filmie przedstawione bardzo wiarygodnie, bo on właśnie takie spotkał w burdelu. także sam widzisz, jaki to poziom...
No ja pamiętam, że się lepsze numery robiło - ale na troszkę lepszym poziomie...