17 dni tyle trwała "kariera" tego pseudofilmu w kinach . film jest wycofany już z 90 procent kin, reszta zrobi to w tym tygodniu. Takiej klapy w dziejach polskiego kina jeszcze nie było.
Zapraszam:
http://www.filmweb.pl/film/Kac+Wawa-2012-629035/discussion/PRAWDA+JEST+TAKA%C2%A 0,1880580
Do tej pory, twórcy filmów nie musieli się wysilać, żeby zrobić porządny film bo ludzie szli tłumnie na każdy nowy szit, i mieli z tego kasę, ale może widownia wreszcie dojrzała i nie chce być traktowana jak banda przygłupów, która łyknie byle szajs i wybuli na niego kasę. Czego, jako kinomaniak sobie i wszystkim tu życzę.
podasz link do tych wiadomości (że 90% kin już wycofało, a reszta wycofa w tym tygodniu)??? jeżeli to prawda, a film jest taki jak dyskusja z krytykiem, trailer i scenariusz "wojny..." ponoć tego samego scenarzysty....to dożyłam czasów, gdy ludzie myślą:)
tutaj producent się wypowiada, że film już jest wycofany - wczoraj to było w tvn - wciśnij play : http://dziendobry.tvn.pl/video/czy-krytyk-moze-krytykowac-bedzie-pozew-za-zla-re cenzje,1,newest,38935.html
Może polski widz ma jednak granice? To co do tej pory serwowano wielu mogło uznać, za głupawy humor, który niesmaczył, ale czasem śmieszył. Widocznie twórcy kac wawa przedobrzyli, widząc trend szmir postanowili zrobić film jak najmniejszym nakładem sił i na szczęście się przeliczyli. Myślę, że miażdżące opinie krytyków mają jakiś wpływ na to, że widz zdał sobie sprawę, że kac wawa jest filmem dramatycznie słabym, jak wiele polskich komedii, o których jednak nie było tak głośno.
No ale czego oczekiwać, po takich tfu tfu tffurcach. żyją w swoim własnym znanym bagnie, świecie "bajkowym", odrealnionym, niestępnym dla 90% "ciemnego" spoleczenstwa. Grzmocą się we wlasnym srodowisku, pija, srają i szczają pod siebie. jak znają taki a nie inny swiat, to nie dziwmy sie, ze takie ich dzieła
Napisałem o 16 dni za długo bo uznaje prawo do tego że to "cuś" zwane filmem mialo prawo do premiery.
niby w których kinach wycofują ten film? multikino, cinemacity itd. wciąż uwzględniają KAC WAWA w swoim repertuarze...
Uff...nareszcie.
Z inicjatywy grupy dziennikarzy zajmujących się tematyką filmową powołane zostały Węże, nagrody dla najgorszych polskich filmów minionego roku, przyznawane na wzór amerykańskich Złotych Malin. Dziś ogłoszono nominacje do nagród w poszczególnych kategoriach.
Sprawdziłam repertuar na weekend i pierwsze dni przyszłego tygodnia - i tak - film ten można zobaczyć już tylko w sieciówkach, w Warszawie i Krakowie w 3 kinach, w Katowicach w 1, po jednym seansie na dzień, czyli kolejna dość ostra redukcja kin. Prawdopodobnie ostatnia szansa na zobaczenie tego czegoś w kinie.
Nie piernicz? Nie słyszałem nic, bo i film ten od samego początku pobudza mnie do wymiotów. Także nie interesuję się zbytnio w temacie. Ale jeśli tak, jak mówisz, to jest to sukces - nie filmowców, ale społeczeństwa, które wyraźnie demonstruje poziom intelektualny i własne wymagania. Od początku sądziłem, że miłośnikami tego filmu będą gromadki gimnazjalistów i reszta społeczeństwa, niezbyt rozgarnięta i wymagająca, którym byle co wystarczy do okazywania emocji i pogaduch na osiedlowej ławce.
A producent pozywa Raczka,adwokaci już zaangażowani!! Zero honoru,zamiast spuścić głowę i przyznać że się nakręciło gniot,to jeszcze się po sądach woli włóczyć:)Pytanie - na co liczy?:)
znając polskie realia , wyrok będzie brzmieć : "sąd uniewinnia Pan Tomasza Raczka ze względu na zerową szkodliwosć spoleczną czynu".
Prawdopodobnie ale też niekoniecznie. Sąd może przyznać rację co do obraźliwego przyrównania do "mafii solnej", ale karą za to w najgorszym razie byłaby mała grzywna (jakby odjąć tak ze 4 zera z tych 5mln, albo niewiele więcej) i publiczne przeproszenie/sprostowanie tylko i wyłącznie tego jednego faktu.
Rzetelna, często niepochlebna opinia jest nie prawem, a podstawowym obowiązkiem każdego krytyka.
Aby producentom udało się dowieść swoich racji w sądzie, musieliby udowodnić to, że dokładnie przez recenzję Tomasza Raczka stracili realną szansę na wielomilionowe zyski. To, że ludzie nie poszli do kina nie jest bowiem dowodem, ale skutkiem - niekoniecznie złych recenzji. Udowodnienie, że za zaistniałą sytuację odpowiedzialny jest jeden krytyk filmowy, będzie niezwykle trudne.
Przeczytaj jeszcze raz co napisałem.
Sama sprawa z filmem jest z góry przegrana. Co najwyżej sąd może skazać Raczka za publiczną obrazę (co i tak najczęściej kończy się tylko koniecznością przeprosin za obrazę. Ponownie za obrazę, a nie za to co pisał o samym filmie).
Wszystko super :)
Przecież obydwoje zgadzamy się w tej samej kwestii.
Pozdrawiam:)
W Rzeszowie najpierw przełożyli na godziny 21-22, potem zdjęli. Podobno na ten chłam w ogóle nie było rezerwacji. Nie dziwne
czekamy na kolejny gniot tego producenta, mam nadzieję, że ten 17to dniowy rekord zostanie pobity, i że kolejny "film" będzie w kinach tylko tydzień lub krócej.
Szkoda, że "Ciacho" trochę zarobiło, ale może po "Kac Wawie" polskie filmy rozrywkowe przestaną uwłaczać inteligencji widza.
obejrzyjcie - na premierze wszyscy myśleli, że film odniesie nie wiadomo jaki sukces : http://www.youtube.com/watch?v=WD2VSXHIjvk
W sumie to według mnie film by więcej zarobił i nie byłoby takich niskich komentarzy, gdyby Samojłowicz nie podał Raczka do sądu.
obejrzyjcie to - pod koniec programu rozmowa z Borysem Szycem - od 23:30 : http://www.tvp.pl/polonia/polonia-24/wideo/27032012-2200/6679475
to uwaga, u mnie rekord, w Częstochowie jeszcze jest w repertuarze ... ,za to Moneyball, Musimy porozmawiać o Kevinie czy Machine Gun Preacher nie były wyświetlane w ogóle ...