Tak jest, prześwietny nasz aktorzyna p. Karolak jest jak termometr, barometr, przepowiednia ba.... jak wyrocznia!
Gdzie się nie pojawi a raczej pojawi, zwiastuje to kiszkę, chwasty i wodorosty po prostu coś niesamowitego, ten człowiek to drugi Nostrodamus, Nostrodamus kina komediowego made in Polish.
Dorzuciłbym jeszcze Adamczyka - aktora "tysiąca" polskich komedii romantycznych. Ci wszyscy to nie aktorzy tylko celebryci - to taka moda z zachodu, towarzystwo wzajemnej adoracji promowani przez media często zaangażowane w ich pracę. Ludzie przekonani, że są dobrymi aktorami grającymi w dobrych filmach ale to tylko pozory. Czasem nawet i ślepej kurze trafi się ziarno ale całokształt niestety nie wygląda zbyt dobrze.
Święte słowo. Tyle, że na Zachodzie można znaleźć jeszcze ludzi, którzy są bardziej aktorami niż celebrytami, a w Polsce ciężko.
Wuju Józefie, gwiazdą (co prawda epizodyczną) w LOS NUMEROS był też Rafał Mroczek ... z tych Mroczków :)
I jego tekst "łot a fak" oraz "masz fajf minuts z zegarkiem na ręce" :)
http://www.youtube.com/watch?v=ZydX1iKJuqU
Pamietam wypowiedz Karolaka ze musimy dostosowac poziom naszej kultury, do zachodniej i prosze mamy tutaj przyklad. Tyle ze sam Karolak nie dostaje poziomem do aktorów "Pamietnkow z wakacji". Mam nadzieje ze skonczy sie monopol miernot takich jak on i ludzie zrozumieja jaka szmira probuje nas sie karmic producenci i dystrybutorzy, pomijajac dziela bardziej ambitne.
w karolaku najbardziej nienawidzę tej hipokryzji.... Był taki wywiad z nim gdzie opisuje jak to on się wstydzi niektórych filmów w których gra. Skoro się tak wstydzi to po co to robi?????? Ja wiem, że pieniądze nie śmierdzą, ale niech ma odwagę powiedzieć, że gra dla pieniędzy, ma wszystkich w d*pie, bo on chce sobie kupić wypasiony apartament w centrum Warsiawki, ale niech nie mówi, że się wstydzi po czym gra w kolejnej kupie.