Niestety kino polskie już od kilkunastu lat prezentuje denny poziom. Mamy prawie wyłącznie ekranizacje powieści, albo tragiczne i tandetne podróbki amerykańskich filmów akcji/komedii/komedii romantycznych, a ostatnio nawet filmów o tańcu. Trzeba jednak stwierdzić, że w zasadzie filmy kręci się dla ludzi młodych/młodzieży, a więc w zasadzie to nie dziwi (lata 80 -te i 90 -te, gdzie twórcy mieli jeszcze coś do powiedzenia już niestety minęły bezpowrotnie :-( ). Powiedzmy sobie szczerze - poziom intelektualny obecnej młodzieży jest tak niski, że pewnie będzie sporo ludzi, co się na to wybierze...