Ubawiłem się z chłopakiem po pachy, zresztą jak większość osób które tłumnie zgromadziły
się na sali kinowej. Nietuzinkowy i niebanalny humor przyprawiony odrobiną pikanterii oraz
znakomitymi kreacjami aktorskimi ( Milowicz to jednak klasa ) sprawiły że wizyta w kinie była
przyjemnie spędzonym czasem w doborowym (gwiazdorskim!) Towarzystwie.
Buźka!