Kolejny film o Boracie

Borat Subsequent Moviefilm

2020 1 godz. 36 min.
6,1 12 539
ocen
6,1 10 12539
3 350
chce zobaczyć
6,8 13
ocen krytyków
{"rate":6.8461537,"count":13}
{"type":"film","id":862168,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Borat+Subsequent+Moviefilm-2020-862168/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Kolejny film o Boracie
  • forek23 ocenił(a) ten film na: 6

    No właśnie, są fragmenty naprawdę śmieszne ale nie ma ich już znowu tak wiele. Żarty bawią, momentami jednak ma się wrażenie, że są to bardzo podobne gagi do tych z pierwszej części. Czegoś zabrakło mi w tym filmie. Niechętnie to mówię ale były takie chwile, gdy już czułem do czego powoli to wszysto zmierza. Zabrakło jakiegoś powiewu świeżości, dało się odczuć powtórkę z rozrywki i tę nieuniknioną powtarzalność. Tak śmiałem się, ze dwa może trzy razy niemal do rozpuku ale był to śmiech krótki i nie doprowadzał mnie do łez tak jak gagi, które Borat zaserwował nam ładnych kilkanaście lat temu. Tak, pierwszy film był oryginalny i niepowtarzalny w swojej prostocie. Tutaj, jak wspomniałem wyżej dostaliśmy chwilami zabawną ale niestety powtórkę z rozrywki. Czuło się już zmęczenie materiału, to już nie był ten sam Borat.

    Ostatnia produkcja Sachy Barona Cohena "Who is America" wygląda w porównaniu z tym zdecydowanie lepiej. Moim zdaniem Sacha w tej krótkiej, kilkuodcinkowej satyrze bije na głowę kolejną część Borata, dlatego ten kto oglądał "Who is America" może poczuć się odrobinę zawiedziony, gdyż tam pan Cohen zawiesił poprzeczkę niesamowicie wysoko. Do tego stopnia, że to co widzimy w najnowszej części przygód Borata wydaje się zaledwie kalką żartów widzianych przez nas już gdzieś indziej. Jest co prawda zabawnie, wręcz chciało by się rzec: he did it again ale...no właśnie nie do końca. I z takim też poczuciem niedosytu ogląda się ten film, niczym długo wyczekiwane, świąteczne danie, któremu jednak w smaku czegoś brakuje. Taka jest moja opinia.

  • FanArtZone ocenił(a) ten film na: 5

    forek23 Dzieki za recenzje. Filmu jeszcze nie ogladalem ale patrzac na same "wystepy" aktualnego "Borata", tj SBC jako Borata np w roznych amerykanskich talk showach podczas ktorych prouje swoj film.. po prostu czuc zenade. Tak jak pierwsza podstac Borata i pierwszy film byl ekstra (a jeszcze bardziej podobaly mi sie dodatki i wszelkie filmiki na yt) tak teraz mam wrazenie, ze wszelki dowcipy i sama postac Borata jest po prostu zalosna. Moze brakowalo pomyslu, moze SBC dal sie przekonac, ze kolejny film z Boratem bedzie sukcesem.. moze wszystko nastawione jest tylko na kase i jechanie na wczesniej osiagnietym sukcesem. Moze sie myle, ale takie odnioslem wrazenie, ze to juz nie jest ten sam Borat. Postac w jaka wcielil sie Cohen w Who is America jest sto razy zabawniejsza (oceniam na podstawie samych wycinkow z youtube, ktore porownuje z wywiadami z "obecnym Boratem"). Mysle, ze SBC najlepiej sie sprawdza tworzac nowe postacie, a nie powielajac juz oklepane motywy. Dodatek jego boratowej "corki" mial chyba troche urozmaicic film ale nawet te zaprezentowane w zwiastunie gagi wydawaly sie bardziej zalosne jak smieszne. Moze kiedys obejze caly film.. ale na stowe nie na amazonie.

  • forek23 ocenił(a) ten film na: 6

    FanArtZone Druga część Borata na pewno już krąży gdzieś po sieci. Polecam obejrzeć Who is America, tam Sacha Baron Cohen przechodzi samego siebie, szczególnie w odcinku, gdzie razem z innymi mężczyznami typu maczo przebiera się za lesbijki. Nie wiem na ile to było naturalne, na ile wyreżyserowane ale śmiechu było co niemiara. Scena z budową największego meczetu na świecie w zamkniętej, konserwatywnej społeczności amerykańskiej była już prawdziwa i z tego co pamiętam z wywiadów z Cohenem, także dosyć ryzykowna, w takim sensie, że w każdej chwili Sacha mógł od kogoś dostać po pysku albo oberwać kulkę, bo ludzie byli naprawdę wściekli. Wracając do filmu, to wydaje mi się, że tę część zepsuła trochę córka Borata. Dziewczyna widać było, że się starała jak najlepiej zagrać ale było to trochę wymuszone i sztuczne, i to się czuło. Brakowało kumpla Borata z pierwszej części Azamata Bagatova. On był bezkonkurencyjny. Pierwsza część miała poza tym lepsze żarty, Sacha jechał ostro po bandzie niemal przez cały film, tutaj zaś starał się, takie prznajmniej odniosłem wrażenie, przypodobać komuś. Za dużo było przytulanek, poklepywania się po plecach i takiego zwykłego rozczulania się, jak nie z córką, to z kimś innym. Nie chcę zdradzać fabuły i psuć przyjemności z seansu ale tamten Borat to był po prostu jedną wielką kupą śmiechu, że tak się wyrażę, ten tutaj okazał się być strasznie mdły. W sumie nie wiem po co ten film powstał. Taki scenariusz to każdy mógłby wymyśleć na poczekaniu, w kolejce do kiosku po papier toaletowy. Pierwsza część była dobra też z tego względu, że była trochę nieprzewidywalna. Tutaj z kolei już było wiadomo zaraz na początku jak to mniej więcej się skończy, a będąc w połowie filmu, odczuwało się nawet lekką chęć obejrzenia czegoś innego. Chcę podkreślić jeszcze, że to jest moja subiektywna opinia, wiem, że innym film się podobał i nie każdy się ze mną zgodzi. Ale ja liczyłem na więcej, a dostałem dużo mniej. Zdecydowanie poniżej oczekiwań.

  • forek23 Cohen ileż on może grać to samo. Lubie jego występy ale nawet na trailerach widziałem wypalenie w jego oczach, tak naprawdę Borat, Ali G, Bruno to ten sam typ odgrywanej postaci. Na początku mnie to bawiło ale teraz to już jest zdarta płyta.

  • forek23 ocenił(a) ten film na: 6

    ChubakaCieLubi Już czuć było zmęczenie materiału. Niektóre żarty wydawały się robione na siłę.

  • forek23 Ja pierdziele, może jeszcze stoperem mierz ile czasu się śmiałeś i czy to było wystarczająco długo żeby twoja ocena tego filmu była wyższa...

  • krystmag Czy ten film ma jakieś śmieszne dialogi albo gagi o Kazachstanie i czy jakoś obraża naśmiewa się z tego kraju tak jak to było w pierwszej części.