Kolorowe pończochy

1960 1 godz. 5 min.
7,6 826
ocen
7,6 10 826
851
chce zobaczyć
{"rate":9.0,"count":1}
powrót do forum filmu Kolorowe pończochy
  • kaja ocenił(a) ten film na: 10

    zdecydowanie lepsza jest nowela o Jadźce, oparta na - notabene równie genialnym - opowiadaniu samego Nasfetera "najpiękniejszy dzień". kolejny film tego reżysera opowiadający o okrucieństwie dzieci - ale także o dojrzewaniu, rodzącym się poczuciu godniości i - uczuciu.
    Druga nowela - ta o pończochach - ciut pachnie Rodziewiczówną - jej bohaterka jest może ciut egzaltowana (to już nie dziecko, tylko dorastająca panienka). ale w sumie równie wstrząsająca.
    Polecam ten film wszystkim wrażliwcom.

  • kaja Hmm... w pierwszej historii ( o pończochach) wszystko zrozumiałam. Skończyła się, ale w sumie na niczym nowym, w punkcie wyjścia. Jakby historia nie miała końca. Rodzina dziewczyny była biedna , ona cierpi z tego powodu. Ale w drugiej nie zrozumiałam dwóch rzeczy: Z wypracowaniem - Dlaczego Jadźka opisała własnie ten dzień jako najpiękniejszy, i zakończenie filmu. Miałam wrażenie że urwał się nagle i jest pozbawiony zakończenia. Nie wiadomo co było dalej. takie dziwne.

  • sirgregh ocenił(a) ten film na: 9

    Miyu67 Jest mi bardzo przykro albowiem nie ma we mnie nienawiści. Jednakże niestety jesteś tępa.

  • undula ocenił(a) ten film na: 8

    Miyu67 Jadźka opisała ten właśnie dzień bo mogła podróżować... Nigdy wcześniej i nigdy później opuściła rodzinnego miasteczka. A przy zakończeniu noweli wracamy do punktu wyjścia (jak przy noweli o Matyldzie): Jadzia nie chce chodzić do szkoły, bo dokuczają jej dzieci. I jej historia i opowieść o Matyldzie są otwarte, pozostaje nam sie tylko domyślać, co się stanie dalej.

  • Lukasz_smok ocenił(a) ten film na: 9

    kaja obydwie historie poruszające, dziewczyny cierpią gdyż pochodzą z biednych rodzin - zdaje mi się ze we współczesnym świecie bieda powoduje nawet wyraźniejszy podział wśród dzieci.

  • krzylo ocenił(a) ten film na: 8

    Lukasz_smok Olbrzymią rolę w wychowaniu pełnią nauczyciele. Prześladowane, biedne dziecko bez ich pomocy jest stracone. Smutny film.

  • jadziolek ocenił(a) ten film na: 10

    kaja ee, ja tam będę twardo bronić nowelki o Matyldzie. historia szalenie delikatna, problem Matyldy może wydawać się błachy (pończoch się jej zachciewa, a ludzie mają większe zmartwienia) nie ma tu gwałtów czy pobić, a jednak ogrom cierpienia bohaterki jaki wylewał się z ekranu, konflikt jaki nosiła w sobie rozdarta między własnymi pragnieniami, a miłością do matki i babci, sposowodowały, że wyłam potok łez razem z nią i jej pończochami :)

  • tepee ocenił(a) ten film na: 8

    jadziolek mnie też było żal Matyldy, tym bardziej, że dany z serca prezent od babci stał się niechcący przyczyną cierpienia dziewczynki, a rękawiczki i szal tylko dobiły Matyldę, bo tak jakby poczuła, że już nigdy nie uwolni się od niespełnionych marzeń o prawdziwych pończochach - takie kiedyś były marzenia :-) a nie ajfon-srajfon, hehe