Kollektivet

1 godz. 51 min.
6,5 5 912
ocen
6,5 10 5912
6 582
chce zobaczyć
5,7 19
ocen krytyków
{"rate":5.736842,"count":19}
{"type":"film","id":734392,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Kollektivet-2016-734392/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Komuna
  • JeremiDziedziejko ocenił(a) ten film na: 9

    Obejrzałem film jako Polak mieszkający w Danii. Spędzam tu jeden rok poznając ten kraj na codzień, ludzi i ich mentalność, podejście do życia, kulturową odmienność która jest tak ciekawa. Osobiście patrzę na ten film z innej perspektywy. Jest to film o duńczykach. Ich czasami aż za nadto liberalnym podejściem do życia, poczuciu równości, otwartych relacjach bez uwagi na rolę społeczną, zawód, wykształcenie, wiek czy płeć. Grupa zupełnie odmiennych od siebie ludzi stworzona przez reżysera daje obraz duńskiej mentalności. Nieco introwertyczni, nie ekspresyjni, żyjący swoim życiem a z drugiej strony ciepli i otwarci, tacy są Duńczycy. Ich nieustanna chęć tworzenia wspólnoty, bycia razem, odnajdywania siebie nawzajem poprzez (rozdmuchane poza skandynawią) "Hygge"-spędzanie dobrego czasu i zwyczajne cieszenie się codziennym życiem, te wartości tak ważne dla otaczających mnie w tym momencie ludzi, zostały bardzo trafnie pokazane w filmie. Opowieść przybrana jest w wiele wątków. Miłość, relacje, rozróżnienie życia zawodowego i prywatnego i w końcu najważniejsze czyli dąrzenie do szczęścia, dociekanie jak do niego dojść. Nie jest łatwo zrozumieć pewne elementy filmu gdy chcemy odnaleźć w nim rewolucyjne manifesty warte "oscara". Jest to kino duńskie, kino lokalne, specyficzne dla danej grupy narodowej. Uważam że Duński reżyser namalował obraz skandynawskiego liberalizmu na wielu płaszczyznach życia, wspomnianego dążenia do szczęścia i poczucia wspólnoty.

  • JeremiDziedziejko Filmu jeszcze nie widziałęm, jestem przed seansem. Wszedłem żeby poczyta ć opinie na jego temat. Ale w związku z tym co napisałeś chciałbym polecić książkę "Szczęśliwy jak Dunczyk" autorstwa Malene Rydahl. Autorka próbuje w 10 punktach znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego Duńczycy od wielu lat dzierżą miano najszczęśliwszych ludzi świata, a jeżeli nawet w rankingu szczęśliwości w danym roku nie przodują, to zawsze są w czołowce. Książka momentami popada w naiwność, wręcz banal, ale na pewno warta jest przeczytania. Jednym z głownych punktów jest zaufanie do elit politycznych. Czy w Polsce jest to w ogóle możliwe. Jak słysze na co dzień narzekania, że złodzieje, że oszuści, że dla kraju chcą wyłacznie źle, to wyzbywam się złudzeń . Więc ciekawe jak to robią Duńczycy...
    Książka naprawdę warta polecenia. Wiem, że to forum filmowe, nie czytelnicze, ale przeciez literatura i film to rodzeństwo.

  • JeremiDziedziejko ocenił(a) ten film na: 9

    Stefan_Zyskowski Rzeczywiście ostatnio można usłyszeć o kulturze Hygge i rankingu najszczęśliwszych państw świata. Ten rozgłos wywodzi się między innymi właśnie z książek o skandynawskim sposobie na szczęście. Czy rzeczywiście Dania, Finlandia czy Norwegią są najszczęśliwszymi narodami świata? W jaki sposób taki ranking został przeprowadzony, jakie kryteria spełniają „najszczęśliwsze kraje”? Skandynawowie mają jeden z najlepszych statusów materialnych na całym świecie ale myślę że to nie to sprawia że uważa się ich za najbardziej zadowolonych z swojego życia. Wiele leży w narodowej kulturze, obyczajowości, mentalności i podejściu do życia (dobrze pokazane w świetnym filmie „Polowanie”). Umiejętność docenienia tego co się ma i pozytywnego podejśća do codziennych spraw powoduje że Duńczycy cieszą się tym co mają i pytani o to czego im czegoś brakuje odpowiadają że mają prawie wszystko co im potrzeba. Tak jak pisałeś Polacy często mają tendencję do zbytniego narzekania i krytykowania co może budzić w ludziach negatywne emocje. Myślę że tu bardziej chodzi o samo podejście Duńczyków niż stan materialny czy możliwości.
    Ten typ myślenia odnajdujemy też w Komunie.