Wysokooktanowy thriller akcji, w którym droga przez USA staje się autostradą do piekła dla Brendy (Queen Latifah), jej dwójki dzieci i brata Reggiego (Chris "Ludacris" Bridges). Na celownik bierze ich tajemniczy zabójca, gdy zostają świadkami jego brutalnego morderstwa. Teraz osamotnieni na pustyni w Nowym Meksyku muszą stoczyć walkę o przetrwanie, wiedząc, że pomoc nie nadejdzie.
Ciężko traktować ten film poważnie. Nie ma tam nic z thrillera - Ludacris w roli zjaranego wujka przeklejony z jakiejś słabej komedii i zupełnie odrealniony świat, w którym każdy biały jest zły. Rasizm wylewa się z każdej strony.
Ten sam film z bohaterami o jasnej skórze i czarnoskórymi antagonistami (w dodatku bandytami) nazwany by został rasistowskim.
Tak działa propaganda Netflixa i tych, którzy walczą o tolerancję, samemu jej nie uznając. Niestety ten film to przykład, który przesadnie podkreśla to szaleństwo, gdzie w walce o jednakowe...