Ktoś zapewne powie, że Martin Lawrence schodzi na psy i oby
nie skończył jak Eddie Murphy. To fakt, przebieraną Mamuśką,
może pozyskał sobie sympatię, ale ogólnie tamta seria do
najświeższych w temacie nie należała, a i każda część była
słabsza od poprzedniej. Do tego jeszcze dochodzi wyczyn w
postaci...
Typowa komedia, ostatnia minuta i wygrana, bohater który się zmienia pod względem kobiety na lepsze, ale Martin Lawrence, i inni charakterystyczni bohaterowie dodają do tego filmu oryginalności i .. po prostu trzeba to zobaczyć.
A co do tytułu: Rebound - kontrola gniewu ?? Do filmu też on jakoś nie pasuje.
Kontrola gniewu to prześmieszna komedyjka sportowa, która każdemu może przypaść do gustu (8pkt). Koszykówka w wydaniu trzynastolatków może i nie powala na kolana, ale wiele scen jest naprawdę dobrze zrobionych. Głównym atutem filmu jest bezapelacyjnie duża dawka dobrego humoru (dwumetrowy gość po prostu wymiata!)i...