Gdy szukasz filmu, w którym wszystko jest do bani, ma debilną fabułę i goliznę, to znalazłeś. Rzymu jednak nie będzie ani grama. Odnajdywanie raz po raz elementów, które szwankują jest niezłą zabawą. Wiele tu inwencji spod zrytego beretu. Trudno wskazać najlepszy najgorszy element. Wielu podaje scenę tortur, nie zaprzeczę... Warto zwrócić też uwagę na inne sceny. Choćby groźny żołdak w czapce krasnoludka. Jakiś chłop walący bez opamiętania drągiem z gumy na pierwszym planie. Rzucający się w oczy koniec dekoracji miasta też niczego sobie. Ale cymesik to szkielecik.