Ja bym wolała żeby nie robili

A ja bym wolała żeby nie robili seaquela bo może zniszczyć orginał tak jak niestety miało to miejsce w przypadku wielu bajek Disney'a

27
  • Meh, czasem sequel jest potrzebny. A czasem nie. W przypadku Frozen wypada zrobić serial.

    • Moim zdaniem zakończenie było ok. I robienie czegoś dla kasy nie przynosi nic dobrego. Ja osobiście udaję że nie ma sequeli w żadnej z bajek disneya z wyjątkiem Toy Story (ale to disney/pixar) w Każdym razie wolała bym zeby Pocahontas2, Mała Syrenka 2 i 3 oraz Kopciuszek 2i3 czy też Król Lew 2 i 3......................... i wiele innych nie istniały.


      Staram się wyprzeć je ze swojego umysłu

      • Sequele do tych produkcji, które wymieniłaś były tworzone przez innych ludzi. Oryginały zostały zrobione przez inny zespół. W przypadku Frozen 2 będą tacy sami :)

      • Niektóre akurat były dobre. Mulan 2 czy Bernard i Bianka 2 były ok.

      • Zatem nie oglądaj i nie ma problemu :) Sequel zostanie dla tych, którzy je lubią.

      • Akurat Mala Syrenka 2 i 3 mi sie podobala. Tak samo Kopciuszek 3 i Krol Lew 2 . Mulan 2 tez bylo calkiem fajne.
        Niektorym sie podobaly te produkcje wiec lepiej nie mowic, ze cos ma nie istniec, bo innym moze sie podobala ta produkcja. Ciesze sie ze sa kontynuacje filmow bajek ktore mi sie podobaly. Jak Ci sie nie podoba to nie ogladaj. Ja tez moge powiedziec, ze "Pila" po pierwszym filmie powienna odejsc w zapomnienie, ale niektorym sie ten horror podoba. Tak samo jak ten twoj Toy Story, innym moze sie nie podobac. Wiec, po co mowic ze cos ma nie istniec. Nie chcesz, nie ogladaj.

        • .

        • Przeczytalam dopiero, ze jednak zmienilas zdanie o kontynuacji. Fajnie, ze Ci sie podobala.
          Chcialam edytowac troche tekst, ale niestety nie moge edytowac ani usunac, chyba ta strona ma jakis problem. Ale i tak podtrzymuje, ze niektorym kontynuacje sie podobaja. Wiec dobrze, ze sa. :)

          • tzn na filmwebie jesli w ciągu 5 minut nie edytowałaś to już nie da rady, jestem tu od 2004 wiec znam się XD. A btw kontynuacji Nadal jestem ich zdecydowanym przeciwnikiem jestem fanką DisneYA OD 30 LAT Wiem wiecej o histori studia i animacji Disneya niż o tym co dzieje sie w tym kraju. Do kina na Frozen II szłam przerażona dosłownie, znałam już sountdtrack bo tydzień wcześniej wrzucili na Disney VEVO więc wiedziałam że muzyka dorównuje albo wręcz jest jeszcze lepsza od części pierwszej, no ale nie tylko muzyka się liczy. Nie czytałam nic żadnych spoilerów żeby nic nie wiedzieć, film mnie zachwycił. To pierwszy raz kiedy uznaję sequel za jeszcze lepszy niż pierwszy film, z regóły sequele nie istnieją zwyczajnie ich nie ma a już na pewno nie kupóję ich do mojej biblioteki blue ray disneya, nigdy, zdania nie zmieniam natomiast oczywiście jestem w stanie przyznać, że w przypadku Frozen nie miałam racji i udało im się stworzyć cudowna historię. Obawiam się jednak że wyskocza z jakimś Frozen III czego nie zdzierżę bo gdzie dalej można iść z tą historią dla mnie to było perfekcyjne zakończenie. Ja to rozgryzłam na poziomie komórkowym wchodząc we wszelkie metafory jakie mogłam tam zauważyć, czego niektórzy pewnie nie widzą i stwierdzaja ze film nie ma fabuły, wedlug mnie tu było wszystko przemyślane i nie było przypadku, dla mnie perfect ending choć wiem że wielu się o zakończenie spiera, Jeżeli chcą dalej coś robić z Froen to jestem w stanie zaakcepować serial taki jak Tangled Adventures, o przygodach sióstr. Co do MOANY wielkie nie to jest film z którym nie da sie pójść dalej to była jedna historia uratowali świat i co teraz jej znajdą księcia z bajki ja nie chcę takiego czegoś. Genialny film przygodowy byłam 16 razy w kinie, ale nie widzę tu kontynuacji.

    • Tylko geniusz znajdzię różniće w krainie lodu ? :) w oczekiwaniu na bajkę :) https://www.youtube.com/watch?v=e30bcOG_GX8&t

  • Jak Elsa będzie lesbą (co zresztą w bardzo wątpię) to zniszczą.

  • Ale możesz po prostu zapomnieć o Frozen 2 kiedy okaże się słaby. Ja np. ciągle zapominam, że niektóre filmy jak Król Lew mają kontynuację. :)

    poza tym przykłady jak Pocahontas2, Mała Syrenka 2 i 3 oraz Kopciuszek 2 i 3 czy też Król Lew 2 i 3 to dość nietrafione porównanie ponieważ te filmy zostały wydane tylko na VHS i TV nigdy niebyły puszczane w kiach a zwykle na takie produkcie nie są przeznaczane duże środki. Dodatkowo to był okres kiedy Disney gorzej sobie radził, trudno w to dzisiaj uwierzyć ale wtedy nawet istniała szansa, że to studio zostanie zamknięte.

  • Ja za to jestem ciekaw czy nakręcą drugą cześć "Inside out". Końcówka była tak zrobiona, że aż się prosi o dwójkę!

  • A ja bym wolał by się osobo nie wypowiadał do kur... nedzy jasne

  • A to dla dzieci, czy dla Ciebie bajka ?? Miliony dzieci cieszą się , ze znowu ich zobaczą ... Oglądaj proszę swoje "bajki" odpowiednie dla Twojego wieku ... proste

  • Trochę nie rozumiem myślenia typu "niech nie robią dwójki, to zniszczy oryginał"... Ale co zniszczy? Jaki to ma wpływ na oryginał? To sequel wywodzi się z oryginału, nie na odwrót. Pierwsza część się nie zmieni. Dwójka nie rozszarpie wszystkich taśm, płyt i plików, które mamy w komputerach xd. Ja tak bardzo lubię Disneya, że dla mnie nigdy dość. A nawet jeśli jestem zawiedziona to nie dramatyzuję, zawsze mam te pierwsze części, zawsze mogę do nich wrócić. Chciałabym by moimi największymi problemami w życiu były nieudane sequele Disneya xDD.
    PS. No dobra, może z tym uwielbieniem dla Disneya przesadzam, bo ostatnio mi podpadli, gdy do roli białej jak ściana rudowłosej arielki zatrudnili ciemnowłosą mulatkę, ale to jest już zupełnie inna historia. Nie, nie jestem rasistką. Jeśli księżniczkę od żaby zagra kiedykolwiek blada osoba to też będę marudziła xDD.

    • Gdyby do roli Tiany zatrudnili białą kobietę, to dopiero by się wrzawa podniosła, że rasizm ;) W drugą stronę to nie działa - rasizmem jest, wg niektórych, sprzeciwianie się zatrudnieniu zupełnie niepodobnej do oryginału postaci, o ile zatrudniona zostaje czarnoskóra aktorka.
      Ale już bardziej na temat, to trochę rozumiem takie podejście - jeśli druga część jest kiepska, to przez jakiś czas trudno jest oglądać jedynkę, nie przypominając sobie automatycznie dwójki. Trzeba trochę czasu, żeby wymazać ją z pamięci i oglądać jedynkę tak, jak do tej pory. Sama mam dużo obaw odnośnie tej części (najwięcej chyba o polski dubbing, który w pełnometrażówce był świetny, a w krótkometrażówkach wręcz koszmarny), ale postanowiłam zaufać twórcom - w dwóch poprzednich filmach dali mi całkiem urocze historyjki, obie mi się podobały.

      p.s. "Księżniczkę od żaby" :D :D

    • Ja jestem fanem Disneya od 30 lat ok ty masz takie podejście, nie rozumiesz co może zniszczyć sequel będąc dalszą częścią opowieści, no właśnie może zniszczyć bardzo wiele, twoje spojrzenie na postaci, nieciekawy scenariusz który ni jak ma sie do oryginału wiec tak naprawdę jaki sens p)poza oczywiście kasą) ma robienie tego filmu. Po prostu patrzymy na temat w nieco inny sposób.Ja Disneya uwielbiam mam dni kiedy kilka razy oglądam ten sam film, ale sequele może poza Toy Story pomijam choć teraz popsuli mi Toy Story robiąc częśc 4 bo dla mnie 3 części byly idealną zamkniętą trylogią, a tu niewiadomo po co namieszali, film nie byl zły ale uważam niepotrzebny, podobnie Ralph w Internecie. Uwielbiam postać Venellope miała fajny numer muzyczny ale tak naprawdę film oberzałam ylko dla zabawnej sceny z księżniczkami, nie poruszył mnie tak jak część pierwsza. Teraz okaże sie co wykąbinowali z Frozen 2, od początu jestem przeciwniczką tego sequela, ale pare tygodni temu puścili fragmenty soundtracku a ja jestem musical fanatic więc to szczerze mówiac excytuje mnie bardziej niż film, nowe piosenki, ale zobaczymy. Natomiast prawda jest taka że nigdy nie kupuję sequeli poza wspomnianym Toy Story do kolekcji raczej udaję ze ich nie ma no chyba ze jakiś naprawdę mi się spodoba. Teraz przeczytałam że planują kontynuować Moanę jestemm na nIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE EEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE EEEEEEEEEEEEEEE byłam 16 razy w kinie na tym filmi dla mnie to najlepszy film disney a ostatnich kilku lat i co zrobia częsć drugą o czym, sorry laska z półbogiem ocaliła świat, to co teraz jej znajdą ksiecia z bajki i zrobią romansidło..................no ja jakoś tego nie widzę.

      • Nic nie wiem o tym, żeby chcieli robić sequel Moany. Nie wiem co mam o tym myśleć - kocham ten film, widziałam wieeeele razy, więc jeśli dojdzie do drugiej części, to mam nadzieję, że jej nie zepsują. Poczekam na "Krainę Lodu 2 " i dopiero zdecyduję się czy być przeciwna Moanie 2 czy jednak nie.

        Kraina Lodu 2 wydaje się mieć więcej akcji i być doroślejsza w porównaniu z pierwszą częścią, jest też robiona przez tych samych twórców (w przeciwieństwie do np. Mulan czy Króla Lwa), poza tym krótkometrażówki wyszły fajnie, jeśli obejrzy się je w oryginale (polski dubbing niestety nawalił po całej linii), tak więc póki co jestem do sequela nastawiona pozytywnie. Jeśli będzie beznadziejny - cóż, trzeba będzie udawać, że nigdy nie powstał i zapomnieć, że się go widziało.

        • No krótkometrażówka a cały film to różnica, na razie przyciągają mnie piosenki, ale z tego co wiem film ma być jednocześnie sequelem i prequelem. Co do Moany jak pisałam jestem fanką Disney'a od 30 lat i nie mówie o byciu sobie zwykłym fanem noszącym koszulkę z Mickey Mouse, ja czytam na ten temat, powiedzmy że jestem małą encyklopedią jeżeli chodzi o Disneya. Sprawa z Moaną wyszła w zeszłym tygodniu tak samo jak sprawa kilku innych sequeli które myślą mogą zrobić dużo złego. Jeżeli już chcą kontynuować historię to mogli zrobić to w sposób taki jak z Tangled nakręcić serial animowany, który jest naprawdę świetny a ostatnie wydarzenia, które podejrzewałam od jakiegoś czasu i tak wywarły na mnie wrażenie.

        • Jeszcz co do Moana ja byłam 16 razy w kinie na tym filmie to zdecydowanie mój ulubiony film jeżeli chodzi o nowsze produkcje Disneya i nie chcę sequela.

          • Na mnie właśnie takie wrażenie wywarła "Kraina Lodu", dlatego początkowo byłam bardzo przeciwna kontynuacji. Mam też wrażenie, że film ma być już ostatni, jeśli chodzi o tę serię (jeśli wierzyć w to, co mówią - że wszystko robi się pod sprzedaż gadżetów - to sugerując się liczbą nowych strojów i uczesań w drugiej części, chyba już nic nowego by nie wymyślili). Na razie konsekwentnie unikam trailerów i żadnego jeszcze nie widziałam (mają tendencję do zdradzania zbyt wiele, wręcz spojlerowania, dlatego nie oglądam przed pójściem do kina), ale natknęłam się wiele razy na zdjęcia i póki co jestem pozytywnej myśli.


            Moana jest zdecydowanie na drugim miejscu w moim rankingu, jeśli chodzi o ulubione animacje, bardzo mi się podobała i chętnie do niej wracam. Jednakże temat wydaje się być zamknięty, nie mam pojęcia co tu można nowego stworzyć. Serialu z serii "Zaplątani" nie widziałam, zniechęca mnie do tego inna grafika. Chociaż może powinnam dać mu szansę - serial na podstawie "Jak wytresować smoka" był świetny - wprawdzie to nie Disney, ale też nie spodziewałam się rewelacji, a wyszło naprawdę dobrze.


            P.S. masz swoją ulubioną atrakcję w Disneylandzie? :) 

            • Przepraszam, że odpowiadam późno. Co do Frozen 2 i trailerów to nie masz co sie obawać są bardzo nic nie mówiące, jedyna rzecz, która dla mnie w tej chwili ratuje ten film to piosenki, na kanale Youtube pokazali kilka tygodni temu 30 sekund z piosenek Elsy, Anny i Olafa, ale zakładam że jakieś jeszcze będą, w każdym razie spodziewam się hitu na miarę Let it Go. Poza tym Frozen 2 będzize jednocześnie prequelem i sequelem, zobaczymy wydarzenia długo przed narodzinami Elsy i anny oraz obecn przygodę. Oczywiście nic nie zdradzam, animacja jest piękna bo wiadomo teraz wszędzie CGI a tak wielkie studia jak Disney bardzo rozwinęły się w tej technice, choć ostatnio z wielka radościa przeczytałam że planują powrót do animacji 2D i że możliwy bedzie kinowy film 2D to by było fantastycznie. Jestem rysownikiem i animacja 3d nigdy nie pobije dla mnie 2d mimo całego swego uroku. Co do Frozen ja też oczywiście pierwsze co jak usłyszałam słowo sequel to mnie lęk potworny ogarnął, ale cały czas mam nadzieję, że się mylę choc trailer to dla mnie trochę bałagan i tak mi się widzi jakby nie wiedzieli w którą stronę skręcić. Ogónie poza Toy story udaję że sequele Disneya nie istnieją, chociaż z jednej strony wkuryli mnie Toy Story 4, ok film nie był zły ale 3 filmy były genialną trylogią, a z tym 4 dodatkiem nie wiadomo co począć oderwany od reszty, czy zaczną kolejną trylogię jak przy Star Wars, dla mnie liczy sie jeden film sequle zwłaszcza stare 2d robione wyłącznie dla kasy ze słabym scenariuszem i słabą animacją która w wielu przypadkach na pewno nie wyciąga 24 obrazków na 1 sekundę filmu i ruch nie jest tak płynny. W kolekcji mojej na sequele nie ma miejsca choc przyznam kupiłam ralpha demolkę w internecie ale bardizej ze względu na scene księżniczek no i uwielbiam Venellope. Ale Frozen II no te fragenty piosenek mnie urzekły i szczerze mówiąc jestem bardziej zaaferowana ścieżką dzwiękową niż filmem. Co do Moany to właśnie dla mnie tę historię mogą tylko popsuć, to opowieść drogi, która kończy sie i zaczyna tam gdzie powinna i uważam, że nie należy jej ruszać. Ok przy Frozen mogli się sprzeczać, i podejżewam, ze w filmie poprostu dowiemy się skad Elsa ma moce itp, tu pierwszy film dawał jakąś furtkę do powstania sequela, czy potrzebną zobaczymy, na pewno dla mnie potrzebną muzycznie co do reszty czekam. Przepraszam piszę bez składu i ładu ale godzina północ wybiła i chyba należy iść spac.

              Co do Disneylandu bywam tam ostatnio byłam w maju, moje ulubione atrakcje to Tower of Terror, Rock'n'rollercoster ride, Star Wars Tour, lubię też przejażdźkę Pirates of the Caribbean i zaje***** RC Racer. Ogólnie wszelkie największe kolejki.

              • Mówili mi, że trailery na szczęście nic nie zdradzają, ale natknęłam się na urywek z falami i stwierdziłam, że takie efekty wolę zobaczyć po raz pierwszy w kinie, na dużym ekranie i z porządnym nagłośnieniem. Słyszałam te 30 sekund piosenek, jednak nie zrobiły na mnie wrażenia, czekam żeby usłyszeć całość, bo czasami jeden szczegół w piosence potrafi zaważyć na tym, że będę jej słuchała cały dzień. Widziałam do tej pory klatki z filmu, wygląda na poważniejszy niż pierwsza część, poza tym jestem niesamowicie zauroczona tą sympatyczną jaszczurką/salamandrą, która ma się pojawić, więc do tej kontynuacji podchodzę jak dotąd pozytywnie - obym się nie rozczarowała. Toy Story 4 jeszcze nie widziałam, ale faktycznie trylogia im się udała jako całość, trzymała poziom w przeciwieństwie do innych sequeli. Star Wars moim zdaniem straciło poziom, odkąd Disney go przejął - z bólem to przyznaję, ale takie jest moje zdanie, wali po oczach, że chcieli zrobić film dedykowany całej rodzinie, a do tej pory poprzednie części skierowałabym dla troszkę starszej widowni (no, może poza częścią pierwszą nowej serii). Sceny z księżniczkami w Ralphie były genialne! Film jako całość był dość fajny, ale trochę na jedno obejrzenie, za to z momentów z księżniczkami uśmiałam się bardziej niż dzieci wokół mnie (pewnie dlatego, że wielu momentów nie zrozumiały, jak np. wątku z Meridą albo aluzji do "Colors of the wind" przy Pocahontas). Ale muszę przyznać, że bardzo trafnie przedstawili kulturę internetu i mieli celne komentarze na temat tego, co się dzieje w dzisiejszych czasach.

                To mamy podobny gust, jeśli chodzi o kolejki :) Tyle że dopisałabym jeszcze Hyperspace Mountain, a za RC Racer nie przepadam (nie lubię tego momentu zwisania na zabezpieczeniach). I jestem jedną z nielicznych, która lubi It's a small world ;) Nie wiem czy wiesz, ale we wrześniu Tower of Terror został zmodyfikowany i zamiast jednej przejażdżki są trzy (w zależności od tego, do której windy wejdziesz), różnią się historyjkami i sekwencją spadów i wzlotów, więc trudniej jest zapamiętać i biorą w ten sposób z zaskoczenia. Byłam tam podczas weekendu biegowego i chociaż premiera tej modyfikacji miała nastąpić tydzień później, to załapałam się na nieoficjalne pierwsze jazdy.

                • Że Tower of Terror podrasowali wiem niestety byłam w maju więc nie wiem jak to teraz wygląda, ale znając życie w przyszłym roku też się wybiorę jeżeli nic mi nie stanie na przeszkodzie. Teraz miałam fajnie bo dostałam wycieczkę w prezencie od siostry i jej chłopa pojechaliśmy we 3 na cały tydzień hotel jeden disneyowskich więc można było szaleć cały dzień, wcześniej kilka lat nie byłam i sporo zmienili. Dawniej było space Mountain a teraz jest hyperspace moutain nawiązujące do Star Wars nie wiem czy wcześniej bardziej mi się nie podobało ale ja stara jestem XD. A moment zwisa nią którego nie lubisz na RC ja kocham XD. Trochę nie wiem dlaczego nie chcesz zobaczyć tej elsy na wodzie to był tylko krótki teaser, w trailer że trochę więcej tego widać ale szanuje wybór. No mnie piosenki po fragmentach bardzo chwycił ale ja jestem fanatykiem wszelkiego rodzaju musical więc może dlatego inaczej to odbieram. W każdym razie na Disney vevo wrzucają cały soundtrack kilka dni przed premierą filmu więc już się cieszę.

                • Już mówię dlaczego: po prostu mam wrażenie, że to będzie zarąbiście fajna scena, a widząc ją wcześniej zepsuję sobie efekt. Kiedyś miałam fioła na punkcie Harry'ego Pottera i trailerami zepsułam sobie jeden film; jeszcze przed premierą obejrzałam najfajniejsze sceny we wszystkich wychodzących trailerach i filmikach promocyjnych, potem w kinie niewiele już zrobiło na mnie wrażenie. Od tego czasu nauczyłam się nie przeglądać zbyt dużo materiałów promocyjnych przed seansem. Piosenki bardzo mnie ciekawią, dlatego nie wytrzymałam i puściłam pierwsze 30 sekund, które jakiś czas temu się pojawiły, ale całych utworów chyba też sobie nie zaspojleruję - biorąc za przykład "Let it go", prawdziwy efekt osiągnie się słysząc ją po raz pierwszy oglądając film, mając wprowadzenie w postaci pierwszych 30 minut filmu (wątpię, żeby sam "teledysk" zrobił na mnie wrażenie, gdybym nie widziała wcześniej starań Elsy w kwestii ukrywania mocy).

                  Podczas mojej pierwszej wycieczki Space Mountain akurat było zamknięte, bo zmieniali ogólny wystrój, dlatego nie mam porównania, nie miałam okazji przejechać się tą atrakcją zanim stała się Hyperspace. Zazdroszczę hotelu disneyowskiego, ja do tej pory byłam tylko offsite - w sumie nie narzekam, bo tylko tam śpię, ale fajnie byłoby skorzystać z opcji Extra Magic Time. Nie wiem czy widziałaś przedstawienie "Mickey and the Magician", ale jeśli nie, to następnym razem koniecznie obejrzyj, świetne jest <3

                • Co do Spoilerów Frozen dwa, to wyobraź sobie że ja jestem Disney Kolekcjoner, wczoraj przyszła książka i tak naprawdę mogła bym ją rozpakować i poznać całą historię już teraz, ale nawet nie ruszyłam paczki nie chcę wiedzieć nic poza tym co widziałam w zwiastunach. Jeszcze tylko 8 dni bilet juz mam. Też nie zawsze oglądam zwiastuny ale myślę, że akurat ten z Frozen II nie daje żadnych konkretów. Zreszta ogladałam wywiady z aktorami i piosenka In to the Unknown to zajawka bo Elsa w filmie będzie miała 2 piosenki drugą trzymają w sekrecie, ludzie uznali że Into the Unknown będzie drugim Let it Go a tu może być niespodzianka :). A co do filmów typu harry Potter czy inne wielkie produkcje to niestety często w trailerach pokazuja najlepsze kawałki a film okazuje się słaby, też pare razy się na tym przejechałam, bo pierwsze części Harrego były zdecydowanie lepiej zekranizowane niż te ostatnie. Ja jestem mega kinomanem i oglądam dużo informacji z planów i o produkcji filmu wywiady z aktorami i twórcami to poprostu mnie bawi nawet po kilku latach zobaczyć jak kręcili jakiś tam film. Kolekcjonuję blue reye ale tylko te z masą dodatków o produkcji wole za to dopłacić. Próbuję sobie przypomnieć co to było co mnie tak zbiło z tropu jaki to był film ale nie wiem teraz nie pamiętam wiem, że wyszłam z filmu bardzo rozczarowana bo trailer był naprawdę epicki. Jeśli chodzi o Disneya to oni dobrze ukrywają wszelkie zwroty akcji itp. dla nich ważna jest ta tajemnic dlatego naprawdę ciężko coś wywnioskować po samym trailerze Frozen II więc sie nie obawiam. Owszem scena na wodzie jest super, ale tak na dobrą sprawę nie wiemy co znaczy, podobnie jak inne fragmenty trailera. Poa trailerem i obejrzeniem kilku ostatnich wywiadów z aktorami też nic nie czytam też lubię niespodzianki, ale niestety soundtrack jeżeli tak jak zawsze wypuszczą go wcześniej na pewno sobie zaspoileruje bo musicale to moja słabość od tych z lat 30tych XX wieku po te dzisiejsze animowane czy tez aktorskie. Ale wiem że mimo iż zaspoileruje sobie soundtrack to i tak w kinie zrobi na mnie ogromne wrażenie bo ja na filmach Disneya jestem zwsze bardzo poruszona ciary mam łzy. Na Moanie byłam 16 razy w kinie i ogladałam w domu milion razy i za każdym razem wzruszam się w tych samych momentach. Mam nawet dwie kopie blue ray gdyby jedna się przypadkiem zepsuła XD i to nie tylko filmu Moana bo jest kilka filmów które mogę oglądać codziennie. Najnowszy taki film to Rocketman jestem oczarowana powiem tak dostałam ciężkiego zapalenia krtani bo pracuje w szkole i za dużo sie nagadam i dostałam tydzień zwolnienia od zeszłego piatku do dziś 5 razy obejżałam Rocketmana i zakażdym razem jestem tak samo przejęta.

                • Tak w czasie pobytu widziałam kilka przedstawień bo przyokazji mieli też dużo atrakcji związanych z Marvelem. Co do hoteli Disneyowskich to uważam,ze to tańsza opcja, nie musisz wybierać tych najdroższych przy samym parku. Ja mieszkałam w hotelu Chayeene który znajduje się tak jakby na dzikim zachodzie, w pokoju Toy Story. Od hotelu do Parku jest 15 min spacerkiem, ale cały czas krążą autobusy jak komus się nie chce chodzić. Cudowna obsługa, ja zawsze zostawiałam takie rozgrzebane łóżko ze az wstyd a tu codzień wracamy wieczorem świeża pościel wszytko na błysk. A wiem że oni tam jako pracownicy mają ciężko. Mieliśmy wykupioną opcje ze śniadaniem i kolacja bo nie chcieliśmy marnować czasu na powrót na obiad, a pozatym przed parkiem można kupić kanapki wiec nie trzeba potem jeść drożyzny z Parku. Choć polecam zrobienie sobie frajdy i chociaż raz wejście do restauracji gdzie obsługują postacie z bajek. Ogólnie ja mam o tyle łatwo że moja siostra mieszka w Holandii, od niej do Paryża jest 3 godziny pociągiem a ze stacji kolejny pociąg prosto do Disneylandu. Więc załatwiała wycieczkę przez holenderskie strony i może dlatego wyszło taniej niż jak patrze na polskie agencje organizujące takie wycieczki. No i mieszkajac w hotelu przy parku masz te extra hours bo od 8 można wejść do parku a normalnie otwierają o 10. Podobnie z zamykaniem. Wstawalismy na 7 na śniadanie a potem cały dzień frajdy, kolacja i spać. Liczę ze w tym roku też sie uda pojechać tzn nie w tym w 2020. Co do Space Moutain to nie wiem chyba bardziej mi się podobało przed zmianą na Star Wars ale i tak jest świetnie, choc najwięcej czasu spędziliśmy na rock'an'rollercoster Aerosmith ride. Kolejki były tam krótsze a mega genialny rollercoster no i zaraz obok jest Tower of Terror mój fave XD.

                • AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA właśnie cały soundtrack frozen na disney vevo wrzucili.........................................OMG 7 dni

                • Zaczęłaś od słów "Co do spojlerów Frozen dwa", więc wymyśliłam sobie, że pewnie zaraz jakieś mi podasz i czekałam z przeczytaniem tego, aż będę po filmie, a tu się okazuje, że mogłam bezpiecznie przeczytać już wcześniej ;)

                  Jak tam, widziałaś już film? Jestem po seansie i bardzo się cieszę, że unikałam wszystkich spojlerów - Frozen 2 jest fantastyczny. Do zakończenia mam mieszane uczucia, ale twórcy wybrnęli z tego tak, że potrafię to zaakceptować.
                  Jeśli chodzi o soundtrack - przesłuchałam fragmenty, które na Disney Vevo zostały wrzucone (te krótsze po 30 sek) jeszcze jakiś czas przed filmem i średnio mi podeszły. Natomiast już po obejrzeniu Frozen 2 przez całą drogę do domu leciało mi w głowie "Into the unknooooooown" i nie chciało wyjść ;) Chociaż moją ulubioną piosenką jest "Some things never change". W tych dwóch piosenkach się zakochałam i słuchałam ich wczoraj na okrągło.

                  Coś czuję, że na dwóch seansach się nie skończy :) (bo jeden to stanowczo za mało, pytanie czy dwa mi wystarczą).

                  Rock'an'roller został jakiś czas temu zamknięty, przebudowują go na atrakcję Marvelową - przejażdżka ta sama, ale wystrój w stylu Iron Mana. Nie jestem wielką fanką Marvela, więc nie napawa mnie to entuzjazmem. Szkoda, bo też miałam go na mojej liście top 3 ulubionych atrakcji.

                • Odpowiedź co do dwóch seansów masz w moim poście. Jestem tu by przyznać swój błąd ! Zaczne od tego, że jestem wielkim przeciwnikiem sequeli Disneya, są może dwa które toleruję, reszta, powiedzmy, że udaję, że nie istnieją. Kiedy pierwszy raz usłaszałam "FROZEN II" to było wielkie "NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE EEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE"
                  Ale dziś, ja fanka Disneya od 30 lat, chodząca encyklopedia Disneya, która więcej wie o filmach z tego studia niż o tym co dzieje się w tym kraju PRZYZNAJĘ SIĘ, ŻE NIE MIAŁAM RACJI.
                  Zrobiliście to, Disney zrobiliście to, sama niewierzę, ten sequel podoba mi się jeszcze bardziej niż oryginał. Na filmie byłam już 5 razy od czwartkowego pokazu przedpremierowego, wczoraj po pracy i dziś 3 razy pod rząd. W sumie jest dopiero 15 moze pójdę jeszcze raz. Chyba pobiję mój rekord MOANY 16 razy w kinie na tym samym filmie!
                  Tak więc LET IT GOOOOOOOOOOOOOO, INTO THE UNKNOOOOOOOOOOOOOOOOWN, and I SHOW it to MYSELF again !. (jak zlookacie soundtrck w englishu z pierwszego i drugiego filmu to pokapujecie o co chodzi XD)

                  To właśnie nazywam magią!. Wiem zapostowałam to w 1000 miejsc, ale...............................................no comment


                • Odpowiedź co do dwóch seansów masz w moim poście. Jestem tu by przyznać swój błąd ! Zaczne od tego, że jestem wielkim przeciwnikiem sequeli Disneya, są może dwa które toleruję, reszta, powiedzmy, że udaję, że nie istnieją. Kiedy pierwszy raz usłaszałam "FROZEN II" to było wielkie "NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE EEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE"
                  Ale dziś, ja fanka Disneya od 30 lat, chodząca encyklopedia Disneya, która więcej wie o filmach z tego studia niż o tym co dzieje się w tym kraju PRZYZNAJĘ SIĘ, ŻE NIE MIAŁAM RACJI.
                  Zrobiliście to, Disney zrobiliście to, sama niewierzę, ten sequel podoba mi się jeszcze bardziej niż oryginał. Na filmie byłam już 5 razy od czwartkowego pokazu przedpremierowego, wczoraj po pracy i dziś 3 razy pod rząd. W sumie jest dopiero 15 moze pójdę jeszcze raz. Chyba pobiję mój rekord MOANY 16 razy w kinie na tym samym filmie!
                  Tak więc LET IT GOOOOOOOOOOOOOO, INTO THE UNKNOOOOOOOOOOOOOOOOWN, and I SHOW it to MYSELF again !. (jak zlookacie soundtrck w englishu z pierwszego i drugiego filmu to pokapujecie o co chodzi XD)

                  To właśnie nazywam magią!. Wiem zapostowałam to w 1000 miejsc, ale...............................................no commentMnie zabiła piosenka Show Your Self dla mnie to właśnie jest drugie Let it Go. Choć into the Unknow też przepiękne. Zresztą wszystko było genialne.

                  SPOILER!

                  Scena gdzie Olaf na szybko opowiada wydarzenia z pierwszego filmu, BEZCENNA XD.

                • Widziałam Twoją wypowiedź na innej stronie, nawet odpisałam, żeby się przywitać, ale potem straciłam odwagę i skasowałam ;)

                  A ja dalej próbuję zaakceptować końcówkę - która wprawdzie była ok, ale nie tak to sobie wyobrażałam :)

                • Dlaczego straciłaś odwagę? Czy ja jestem jakaś straszna....... nie no wiem, że czasem na fejsie albo tu popadam w dyskusje, czasem moze bezsensowne dla innych, ale ja już tak mam że bronię swoich racji. Jak jesteś na fejsie to chętnie zapraszam do znajomych. Kamila Rzymska

                  A co do filmu to nie wiem dlaczego ta końcówka tak cię męczy dla mnie to właśnie było genialne. Powiem ci jak ja to sobie ułożylam w głowie. Między Arendell a Zaklętym Lasem wybudowano most który miał łączyć świat magii ze światem tradycyjnym. Iduna ratując młodego księcia została wypchnięta do naszego świata. Ale dobro powraca, została żoną ksiecia i królową Arendell. Jej czyn nagrodzony został córką o magicznych mocach, oraz drugą niby zwyczajną córką. Po latach w nowym filmie mamy troche prequella kiedy to ojciec opowiada Annie I Elsie o zaczarowany lesie. Oczywiście dziewczynki nie zdają sobie sprawy, że to tam urodzila się ich matka. Mija 6 lat od poprzedniej części, Elsa zaczyna słyszec głos, a wokół niej pojawiają się cztery elementy kierujace światem woda, ziemia, powietrze i ogień. Rozpoczyna się wyprawa do Zaklętego lasu, dzięki Elsie bohaterowie przekraczają mgłę i poznają zarówno mieszkańców lasu jak i tych , którym mgła nie pozwoliła wrócić do Arendell. Elsa czuje wyraźny z wiązek z tym miejscem. A końcówka pokazuje, że obie siostry sa wyjątkowe, że to one mają być mostem łączącym świat magii z Arendell. Teraaz mamy dwie królowe i dwa końce mostu które, po latach znów żyją w zgodzie. Dla mnie to, że Elsa powinna zostać w lesie było oczywiste bo była 5 elementem dzięki któremu wszystkie żywioły są odpowiednio zbalansowane i obie krainy są bezpieczne. Znów plus za motyw okrótnego dziadka człowieka nierozumiejącego świata magii. Dodatkowo genialny pomysł z tymi wspomnieniami pokazującymi się jako zamarznięte w bezruchu figury. W skrócie tak rozumiem to zakończenie. I uważam, że było ono doskonałym zwieńczeniem historii. Każdy odbiera takie rzeczy inaczej ale ja właśnie czegoś takiego oczekiwałam i moje obawy prysły bo dostałam dokładnie to czego chciałam. Najbardziej bałam sie jakiejś historii miłosnej o Elsie tymczasem na szczęście się myliłam bo ona nie pasuje do takich historii.

                • Nie no, ja wiem, że to zakończenie było dobre i logiczne, ale po prostu zawsze brałam Frozen (zbyt) emocjonalnie, bo utożsamiałam się w pierwszej części z historią i widziałam w niektórych scenach moją siostrę i siebie. Bardzo, bardzo nie chciałam, żeby siostry znów zostały rozdzielone, wolałam, żeby mieszkały razem w zamku. I nie mogę przywyknąć do Anny jako królowej i Elsy, że już nie jest królową Arendelle.

                  Nie Ciebie się bałam, po prostu nie wszyscy znajomi rozumieją i akceptują fascynację Disneyem u osoby dorosłej, więc z reguły w strefie publicznej wchodzę w fazę "conceal, don't feel, don't let them know" ;)

                • Kochana mam lat 35 uczę zajęć artystycznych jestem rysownikiem. Mam w głębokim poważaniu to co myślą ludzie o mojej fascynacji Disneyem. Pierwszy film jaki widziałam w kinie to była Mała Syrenka miałam 5 lat w 1989 roku. Kolekcjonuję przedmioty związane z Disneyem i nie tylko bo ogólnie jestem kolekcjonerem więc mam sporo fascynacji. Uczniowie nazywają mnie Pani Disney :), chodze do pracy ze wstążką we włosach które są niebieskie i zawsze z nadrukiem jeżeli nie Disney to inna animacja, piórnik długopisy wszystko jak dla dziecka. Nigdy niechciałam rodziny ani dzieci, jestem tu raczej aspołeczna, poza pracą nie utrzymuję w ogóle kontaktu z ludźmi. W kinie choć mnie już znają i tak dziwnie patrzą bo zazwyczaj jeżeli film mi sie podoba jestem na nim kilka razy, albo więcej niż kilka. Jak napisałam Frozen 2 widziałam już 5 razy w tym dziś trzy razy pod rząd wychodziłam kupowałam kolejny bilet. Mój rekod Disneya to Moana 16 razy w kinie. Ja jestem osobą która uważa, że nie należy zwracać uwagi na to co o tobie mówią ludzie, wierz mi ja hejtowana byłam od dziecka przez dziwne zainteresowania (7 latka która uwielbia cykl W Starym Kinie i kocha Marlene Dietrich) moje koleżanki nie wiedziały o czym mowię, kolejna obsesja Star Trek Voyager bo Janeway or No Way. Mój pokuj wygląda jak sklep z zabawkami . pełno tu rzeczy kolekcjonerskich związanych z DC Marvelem, Funko Popów oraz lalek zajmuję się też repaintem i robieiem faceupów dla lalek kolekcjonerskich. Jezeli komuś nie podoba sie to co robię albo jak wygladam to jest problem tej oosby a nie mój, bo jezeli ja dobrze się czuję idąc do pracy w jednym czerwonym a drugim niebieskim trampku to co mnie obchodzą ludzie. Nigdy ale to nigdy nie wstydzę sie swoich pasji. Mówię o nich głośno jeśli ktoś pyta. Nie robię nikomu krzywdy tym że jestem taka a nie inna. Ci co mnie znają i potrzebują pomocy artystycznej zawsze wiedzą ze moga na mnie liczyć. A to że jestem troche inna niż przeciętny człowiek hmmm co w tym złego, jeżeli ktoś tego nie akceptuje nie musi, ale ludzi nie o cenia się po wyglądzie czy zainteresowaniach. Mam 35 lat zaraz 36 na wszelkie okazje dostaję prezent związany z Disneyem. Mama wlaśnie dziś kupiła mi genialną bluze ze złoczyńcami Disneya, rzuciło jej sie w oczy i wiedziała że to dla mnie. A wiesz co moja siostra z chłopakiem zrobili mi na 30 tkę. Obudziłam się rano a obok mnie na poduszce leżała figurka Elsy, wziełam oglądam hmmmm i oczywiście za chwile *-*, potem próbuje założyć buta żeby wyprowadzić psa, a tam sobie siezi Woody, łazienka szczotka do zębuw opiera sie o Meleficent, mysz Gus w rolce od papieru toaletowego, Olaf mroził się w lodówce XD, a jaką radoche maialam kiedy w pracy odkryłam w zawinietejniby kanapce figurke mojej ulubionej postaci Disneya Jiminy'iego Cricket'a. I tak przez cały dzien były wszędzie aż znalazlam ich 30, 30 figurek Disneya na 30 urodziny, w zeszłym roku na gwiazdke dostałam wycieczkę do Disneylandu. W lo hejtowali mnie bo dorosła juz niby a wygląda jak pajac a mi to lezy bo jeżeli jako ten pajac czuję sie dobrze w swojej skórze to naprawdę opinia innych mnie nie interesuje. A co do fazy "conceal, don't feel, don't let them know" nie zapomnij, że potem było "Let it Go" jesteś kim jesteś jesteś wyjątkowa i nikt żaden znajomy nie ma prawa oceniać cie na podstawie tego, ze oglądasz bajki. Ja np w rzyciu nie byłam na imprezie, nie maluję się bo mi to do szczęścia niepotrzebne. Wystarczy ołówek i kartka. Dodam jeszcze jedno Jestem wielkim fanem Kucyków pony kolekcjonuję minifigurki oraz kolekcjonerskie rzeźby z serii Guardians of Harmony. Do pracy też często zakładam bluzkę w kucyki. Uwielbiam Adventure Time. Nie chcę się wtrącac bo ja rozumiem, że niektórzy bardzo przejmuja sie tym co myśla czy mówią o nich inni, ale oni i tak będą myśleć i mówić za twoimi plecami wiec po co sie przejmować. Więc raczej Let it Go Into the Unknwn :D.iel no aktualnienśpię w Małej syrence :), z wieklką pluszową rybką Dory. Oni się ze mnie śmieją ze jestem inna a ja smieję sie z nich bo wszyscy są tacy sami. Może to wstyd ale ja do tego stopnia odcinam się od społeczeństwa i interesuje własnymi pasjami, że nawet nie wiem kto jest obecnie premierem polski i mam to w głębokim powazaniu, telewizji nie oglądam ale mam pokaźną kolekcje blue ray więc wieczorem zawsze jakis film bądź serial. Ludzie są i zawsze byli złośliwi, ale każdy ma praw do układania sobie życia po swojmu i nikt nie ma prawa wmawiać ci co możesz lubić a czego nie. A tu taki link do jednego z moich obrazków to oja wersja Królowej Śniegu :) https://www.deviantart.com/kamarza/art/The-Snow-Queen-410701... Przepraszam nie chciałam sie wymądrzać. Po prostu zawsze jest mi przykro kiedy słyszę że ktoś ukrywa swoje zainteresowania przed znajomymi. Ok janie mam znajomych ale w pracy wiedzą jaka jestem dyrektorka wie że noszę kolorowe sznurówki lub dwa różebuty, mam piercing nigdy niespotkałam sie z negatywnym komentarzem z tego powodu, a młodzież cóż, pani jest fajna bo gra w LoLa XD wie co i jak i jest całkiem niezłym nabytkiem w drużynie szczególnie jako support :D.

                • Dodam jeszcze jak możesz ocenić człowieka na podstawie tego co widzisz. Może spotkasz kogos brzydkiego, w brudnych ubraniach, bezdomnego, moze będzie miał kaktus na nosie, ale kiedy z nim porozmawiasz może sie okazać że to najpiękniejszy człowiek jakiego spotkałaś w swoim życiu. Przepraszam za błędy ort już tego nie poprawialam.

                • Ty sobie nawet nie wyobrażasz, jak miło się to czytało. Nie tylko dlatego, że wali po oczach samoakceptacja i pewność siebie, których Ci zazdroszczę, ale też dlatego, że widzę kilka cech wspólnych. Też jestem typem trochę aspołecznym, bez telewizora, nie lubię imprez, a mój makijaż to niezbędne minimum, czyli brwi i rzęsy (bo inaczej nie byłoby ich widać). Nie mam wprawdzie takiej kolekcji, ale sama mam współlokatora w postaci pluszowego Olafa, w kolekcji dvd zaczynają dominować animacje, a na ścianie w domu planuję powiesić plakat nowego Króla Lwa zamiast obrazu z owocami czy innymi kwiatami ;) Mam też parę fajnych, małych pamiątek z wycieczek (pin trading kojarzysz?). Super byłoby mieć drugą taką osobę w moim otoczeniu. Powiem szczerze, że główny powód, dla którego lubię wracać do Disneylandu jest taki, że tam czuję się u siebie - nikogo nie dziwi, że np. śpiewam piosenki na fajerwerkach, bo tam po prostu wszyscy jesteśmy tacy sami, wreszcie nie mam poczucia wyróżniania się z tłumu.

                  Nie wiem czy znasz ten filmik:
                  https://www.youtube.com/watch?v=HVldRjNb4BE
                  Najlepszy efekt, jeśli mniej więcej kojarzy się Disney World i wie się co to Epcot itd. ;) Uśmiałyśmy się z koleżanką jak nie wiem, bo obie utożsamiamy się w 100% z tym facetem.

                • Oczywiście, ze znam ten filmik, ciężko mnie zaszkodzić jakimikolwiek filmikami związanymi z Disneyem mogę podesłać Ci parę moich ulubionych może niektórych nie znasz. Ja ogólnie jestem osobą tzn. Od dziecka cierpie na zaburzenia obsesyjno kompulsywne, mam depresję ale nie sezzzonową mówię o depresji i budzeniu się co rano z płaczem dlaczego się obudzillam, od 17 lat na lekach. Mój organizm nie produkuje tak zwanego hormonu radości i szczęścia. Jako rysownik mogłabym pracować w domu ale sama stawiam sobie wyzwanie bo trzeba czasem wyciągnąć miecz i walczyć więc pracuję w szkolę fajne miejsce dla osoby która naprawdę boi się ludzi. Co do samoakceptacji to tak tu jestem silna mam problemy z pewnymi rzeczami które są zwiazane z moją chorobą ale z drugiej strony może właśnie dlatego pewne zachowania ludzi wobec mnie lub innych które uważam za niefajne nie robią na mnie wrażenia. Bo ja jestem taka i taka zostane, choć tyle mojego. I oczywiście jest jedno miejsce gdzie wszystko mija Disneyland . Tyle, że wiesz co ja idąc do pracy zazwyczaj słucham muzyki, możesz werzyć lub nie ide w rytm tańczę, ludzie czasem patrzą jak na wariatkę, czasem sie uśmiechają. A ja mam frajdę i nie zwracam na nich uwagi. Ostatnio wziełam moje szkolne dzieciaki i uczyliśmy się bear necessities w starym 1 tłumaczeniu, zrobiłam małą że tak powiem zmianę przekonwertowałam niektóre fragmenty przestawiałam było zajefajnie. A dziś będziem tańczyc twista "com'on everybody clap your hands, ooooooo you looking good, I am gonna sing my song it want take a long I wanna do the twist and its go like this" Nikt kto mnie zna osobiście nie zobaczy mojej choroby wesoła pani z ucykiem i wstążka we włosach. Dziś mam na sobie bluzę Bad girls Urszula, Cruell, Zła Królowa i Meleficent i iczuję się w niej jak superheroo XD. BTW toty moze wysyłałas mi zaproszenie na fejsie bo ja akceptuje jak wiem kto i co i skąd :D. I mówie ci nie warto zwarzać na ludzi, żyj tak jak chcesz, rób to co chcesz, noś co chcesz, kupuj co chcesz jedyna uwaga jest taka pamiętaj żeby nikt nigdy nie musiaół przez ciebie plakać :).

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię