Marvelowi i DC wprawdzie nie dorównuje, ale trudno przyczepić się o cokolwiek, poza krajem pochodzenia.
Fabuła jest bardzo prosta, ale gra aktorska, realizacja i klimat, robią tu robotę. Plus ładna pani do kompletu. Rosjanie zrobili swój odpowiednik filmów o potworach, okrętach podwodnych, misjach ratunkowych,...
Piękne obrazki niczym najlepsze propagandowe plakaty z leninem/stalinem/fiutinem. Ruskie fantazje o ich sprycie i technologii, których nie mają. Jak ktoś pamięta tragedię atomowej łodzi podwodnej Kursk (12 sierpnia 2000) to może sobie wyobrazić, jakby w realu wyglądały ich zmagania w sytuacji kryzysowej.