O pięknych, poetyckich wizualiach; za enigmatycznie jednak na polu faktografii; momentami efemeryczności warstwy obrazowej jest za dużo i na siłę, zahaczając o kicz...
Jak dla mnie zbyt eksperymentalny, ale zdecydowanie wyższy poziom niż typowa arthousowa grafomania. Jak ktoś się nie boi zaryzykować godziny, może spróbować.