Krew i forsa zaczyna się całkiem obiecująco. Starszy myśliwy przypadkowo zabija kobietę powiązaną z przestępcami i nagle musi walczyć o życie w zimowych lasach. Brzmi jak niezły survivalowy thriller klasy B. Tylko że film bardzo szybko wpada w tryb „powolnego spaceru po lesie simulator”.
Naprawdę ogromna część filmu...