Dlaczego ktoś stwierdził, że nagranie ekranizacji książki kryminalisty z wątpliwą moralnością i coraz gorszymi tekstami rapowymi to dobry pomysł? Ewidentnie jazda na wózku Procederu- w końcu rap jest tak popularny. Nie umniejszając tej pani, jednak tylko czekać na kryminał o Young Leosi. Albo zerowa weryfikacja osoby jaką jest pan Kali, albo ignorancja.