Niczym nie wyróżnia się na tle poprzednich filmów Apolla. Nie dość, że film krótki to jeszcze zapełnili go retrospekcjami z poprzedniej części. Walki spoko, fajnie się naparzał ten mały więzień, co trenował z Cookiem.
Całość oceniam 5/10.
Bo to nie aktor tylko kickboxer i we wszystkich jego filmach, tak naprawdę chodzi tylko o jedno.....dobre mordobicie, a w tym koleś naprawdę był jednym z najlepszych.
Dokładnie. Szkoda, że jego przygoda z aktorstwem trwała tak krótko, bo facet fajnie się w nich prezentował. Tak samo Don Wilson. Też fajnie się naparzał w filmach i ma kilka żelaznych klasyków na koncie :)
Ano w końcu to byli autentyczni mistrzowie. Ci współcześni aktorzy kina kopanego nieźle się prezentują ale są raczej widowiskowi i o mistrzostwie mogą jedynie pomarzyć.