że nie ma prawa nazywać się ekranizacją, ani nawet adaptacją. Ale nawet bez porównywania do świetnego technothrillera Michaela Crichtona jest po prostu bardzo słabe. W momencie, gdy Samuel zaczyna widzieć setki egzemplarzy Podmorskiej podróży wysypujące się z szafek, to już sie zamienia w nieśmieszny kabaret. 3/10