Wiktoriańska Lady Makbeth

Debiutujący reżyser William Oldroyd zabiera nas do epoki wiktoriańsko - przemysłowej w tle wrzosowiska , nieustannie wiejący wiatr i przenikliwe zimno, które będzie nam towarzyszyło.
Inspiracją do scenariusza było opowiadanie N. Leskova "Powiatowa lady Makbet" z XIX wiecznej Rosji, autor czerpał z Szekspira.
Andrzej Wajda nakręcił w 1961 roku film pod tym tytułem w koprodukcji polsko - jugosłowiańskiej.
Scena ślubu otwiera film, skupiamy się głównie na młodziutkiej pannie młodej, emanuje blaskiem bieli, która ogląda się, uśmiecha, konsternacja jej towarzyszy, w tle słyszymy modlitwy, urzeka niewinnością i ciekawością .
Po ślubie bardzo szybko rola Katherine zostaje sprowadzona do elementu prokreacyjnego i ozdobnego, od czasu do czasu worek treningowy dla teścia, natomiast dla obojga mężczyzn istota niższa, więc ograniczona, ubezwłasnowolniona i bezkarnie można było jej ubliżać , psychicznie i fizycznie nękać.
Każdego ranka służąca wiąże Katherine mocno gorset, symbolizujący w świecie mężczyzn zniewolenie, model patriarchalny , ograniczenie swobody, zakaz opuszczania domu, konsumpcja małżeńska męża dysfunkcyjnego sprowadza się do onanizowania.
Skrępowanie gorsetem w idealnym, minimalistycznym wyposażeniu wiktoriańskiej rezydencji, barwy stonowane, przygaszone stanowią doskonałe uzupełnienie zjawiskowych sukien w długich statycznych kadrach.
Klimat oddający klaustrofobiczny , zamknięty obszar poruszania się przez młodą mężatkę, etykieta, wymagania mężczyzn czynią obraz bardzo chłodny, zimny i bardzo duszący, momentami brakuje powietrza.
Minimalizm dialog i obcowanie z bohaterami , wszechogarniająca nas cisza daje duże pole do dopowiadania , uzupełniania lub własnego interpretowania.
Metamorfoza młodziutkiej kobiety w modliszkę, głęboko skrywany temperament, odkrywanie sfery cielesnej i czerpanie przyjemności, mroczność i perwersja znajdzie ujście w eliminowaniu przeszkód, nieokiełznana natura odsłoni swe zimne i pokrętne oblicze...trybiki ruszyły i nikt nie zatrzyma kobiety, która została upokorzona.
Bardzo dobry debiut reżysera wspierany niezwykłymi kobietami.
Zacznijmy od głównej roli Florence Pugh, która fantastycznie pociągnęła kreację zbrodniczej damy, pozostawiając pozostała obsadę w cieniu, skradła kadry łącząc niewinność z wyrachowaniem, perwersją i niepohamowaną żądzą władzy, biada temu , kto jej na drodze stanie.
Ari Wegner zaczarowała wiktoriański klimat długimi , statycznymi ujęciami, oświetlenie, przygaszone naturalne barwy, perfekcjonizm.
Ekipa od scenografii - Jacqueline Abrahams i Thalia Ecclestone, kostiumolog - Holly Waddington, scenarzystka Alice Birch.
Wystudiowany, wypieszczony obraz.

6

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię