Fabuła z dupy, muzyka z dupy, aktorzy z dupy, film słaby jak sanki w maju ! dwie sceny były takie że mnie lekko przestraszyło (ostatnia scena, bo twarz bohaterki była tak zbliżona że aż zmarszczki było mega widać, więc może dlatego aż tak się przestraszyłem ;) ) , a tak lipa. Nie tego się spodziewałem bo zwiastunie,...
więcejW zeszłym roku ze swoim nowym filmem przyleciał do Cannes reżyser Gus van Sant. „The sea of trees” opowiadał o tym, jak to Matthew McConaughey chodził po lesie i próbował uporać się ze stratą żony. Nie był to byle jaki las, bo japoński Aokigahara, znany jako popularne miejsce wśród samobójców. Film został wygwizdany,...
więcejMam nadzieję że film nie był wyświetlany w Japońskich kinach. Las swoją prawdziwą sławę zdobył dzięki 2-3 książkom o samobójstwach właśnie w tym lesie. Okoliczne władze starają się walczyć ze złą i kosztowną sławą lasu (według tamtejszego prawa okoliczne miejscowości muszą na swój własny koszt skremować i pochować...
Jak w temacie. Poza może 15 minutami, gdy coś się działo, ale nie za wiele było widać, to nuda straszna i silenie się na głęboką analizę psychiki bohaterów.
Sara to bodajże najdurniejsza baba jaką dane było mi ujrzeć ostatnio na ekranie (a konkuruje z nie byle kim, bo samą Anastasią Steele z "Greya"). Uparta jak...