Telewizyjna ekranizacja noweli Henryka Sienkiewicza o polskim żołnierzu, wiecznym tułaczu i samotniku, który u schyłku życia osiadł na małej wysepce jako latarnik morski. Czytając "Pana Tadeusza", rozmarzył się i nie zapalił latarni. Tragiczny w skutkach "powrót na ojczyzny łono" spowodował, że utracił pracę. Musi odpłynąć z wyspy na dalszą tułaczkę - w ostatnią już podróż swojego życia.
Twórcy rozciągnęli krótką nowelę Henryka Sienkiewicza na prawie godzinny materiał. Realizacja koszmarna - kamera bez przerwy najeżdża na ręce głównego bohatera lub kompletnie niezwiązane z fabułą przedmioty (typu świecznik). Natomiast tytułowa ,,latarnia" wyglądem bardziej przypomina wiatrak. Aktorstwo drętwe i...
Film od początku do końca bez sensu. Chociażby wiatrak imitujący latarnię. Nonsens. Dobry aktor tym razem położył postać na łopatki. Sztuczna i infantylna gra. Gdybyś ktoś nie przeczytał wcześniej książki Sienkiewicza to oglądając ten obraz niczego by nie zrozumiał. Bohater pokazuje tęsknotę za krajem w dziwny...