1 godz. 40 min.
6,1 8 373
oceny
6,1 10 8373
1 636
chce zobaczyć
6,1 11
ocen krytyków
{"rate":6.090909,"count":11}
{"type":"film","id":826647,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Late+Night-2019-826647/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Late Night
  • Agatonik ocenił(a) ten film na: 5

    Prawie wszystko tutaj jest podobne do tego filmu, tylko że płytsze, bardziej przewidywalne, wtórne i nie mówiące niczego, czego byśmy nie wiedzieli: współczesne problemy dyskryminacji ze względu na wiek, płeć i ruch „Me Too”. Film biegnie jak po sznurku, od jednej przewidywalnej sceny do drugiej. Miało być pewnie zabawnie i mądrze, a jest mocno średnio zabawnie i schematycznie do bólu. Na dodatek nie znoszę stand - upów, więc samo tło dla fabuły, było dla mnie dość odstręczające. Może gdyby działo się w innym środowisku, byłabym nieco mniej krytyczna.

  • Agatonik Film może gorszy ale rola ostrej szefowej zagrana znacznie lepiej. Brawa dla Thompson. Streep powinna się od niej uczyć „lekkości”.

  • Agatonik ocenił(a) ten film na: 5

    LauraPalmerr No cóż, mam inne zdanie na ten temat. Postać grana przez Streep była wyrazista i złożona. Tutaj mamy do czynienia z osobą zagubioną.

  • Agatonik Przecież Miranda Pristley tez była osobą zagubioną. Kobietą z problemami. W dodatku karykaturalnie zagraną przez Streep (zbyt teatralnie). Tak się zastanawiam czy „Diabeł...” był znowu aż tak lepszym filmem. Tamten był o wiele bardziej cukierkowy. Jestem pewna ze gdyby „Late Night” miało tak ogromną promocję jak „Diabeł...” to byłby równie dużym hitem, a i Emma zgarnęła by więcej nominacji. „Diabła...” promowano tym ze niby Streep zagrała Anne Wintour. Tutaj wystarczyło wmówić ludziom ze Thompson gra Ellen DeGeners.

  • Agatonik ocenił(a) ten film na: 5

    LauraPalmerr Akurat nie oceniam tych filmów ze względu na promocję, jaką miały, ale jak silne wrażenie na mnie wywarły. A Late Night - bardzo niewielkie. Może (tak jak już pisałam) przyczyną jest fakt, że główna bohaterka zajmuje się stand-upem, czego organicznie wręcz nie znoszę. I być może nie jestem do końca obiektywna.