W zniszczonym przez wojnę, nienazwanym kraju, pełnym zrujnowanych budynków i
pustkowi, samotna kobieta (Anamaria Marinca) powraca do domu z obozu uchodźców. Z
braku innych możliwości musi zaufać obcemu mężczyźnie (Tom Burke), który zgadza się za
pieniądze zostać jej przewodnikiem. W podróży przez ponurą krainę towarzyszy kobiecie
tajemnicze dziecko (Valentina Berisa), które zdaje się należeć do innego świata.
Straszny film... Jeszcze nigdy nie wystawiłem na Filmwebie tak niskiej oceny. Po zwiastunie na "Sundance Channel" nastawiłem się na naprawdę klimatyczne kino w stylu "Valhalla Rising", a wszystko to w powojennej scenerii. 2/10 - tylko ze względu na widoki i niektóre ujęcia - poza tym nie ma tu nic. Ogólnie jestem fanem "powolnych" filmów, gdzie panuje znikoma narracja - tylko fajnie jakby towarzyszyły temu jakieś emocje... Tu wszystko jest jałowe. Można dorabiać temu dziecku jakąś ideologię, tak samo pokusić się o głębsze pytania przy zakończeniu - tylko po co?
Zawiodłem się - szkoda...
Rzeczywiście, trudno tu nawet mówić o zmarnowanym potencjale, bo jest to kompletna pustka, zmarnowany to jest cza spoświęcony na oglądanie tej wydmuszki; myślałam, ze może jednak reżyser ma jakiś pomysł i że w końcu coś się stanie, no i doczekałam do końca. No nie powiem, zdziwiłam się ;)
Ogólnie słowo "jałowe" jest idealne w tym przypadku.