"The Room", w którym pies chce wyruchać kobietę. Nie żartuję. Ilość psychopatycznych scen, historia za brakiem muzyki w filmie, żarty z gwałtu, tuż po tym jak babka była prawie zgwałcona. Szokuje, tym bardziej, że za scenariusz i reżyserię odpowiada kobieta. Warto zobaczyć dla srogich jajec.